Głębokie spojrzenie

XXXI niedziela zwykła, 31 października 2010 roku

Mdr 11,22–12,2  Ps 84  2 Tes 1,11–2,2  Łk 19,1–10

Do dziś w Jerycho przewodnicy, a zwłaszcza miejscowi, pokazują sykomorę, na którą wspinał się Zacheusz, aby zobaczyć Jezusa. Można to skwitować uśmiechem, bo na pierwszy rzut oka widać, że pokazywane drzewo nie jest tak stare, jak opowiadają. Lecz nie roślinność jest ważna w tej historii, ale spotkanie dwóch osób: celnika i Jezusa, grzesznika i Chrystusa, każdego z nas i Zbawiciela.

Zacheusz chciał zobaczyć przechodzącego Nauczyciela. Święty Łukasz – najlepiej spośród ewangelistów posługujący się greką – używa czasownika, który sugeruje, że chodziło nie tylko o ujrzenie oczyma, ale spojrzenie głębiej – sercem. Jednak Jezus nie chce być wyłącznie oglądany. Dlatego zwraca się do Zacheusza z propozycją: „dziś muszę się zatrzymać w twoim domu”. Celnik jest uradowany. Jednak nie wszystkim podoba się to, co zrobił Jezus: zaczyna się narzekanie, gorzkie uwagi, szemranie – nie tylko tych niechętnych Chrystusowi, ale także tych, który są z Nauczycielem od początku. Do ich głów i serc wciąż nie mogą przebić się słowa, które już słyszeli parokrotnie: „większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia” (Łk 15,7; por. 15,10.32).

I rzeczywiście – w domu celnika następuje nawrócenie. Zacheusz chce podzielić się swoim bogactwem, składa obietnicę wynagrodzenia wszelkich krzywd. W ten sposób pokazuje, że jest synem Abrahama, czyli synem Ojca wiary, i dostępuje zbawienia, czyli ocalenia przez Boga. To chyba najważniejsze w chrześcijaństwie: Bóg przychodzi do każdego grzesznika, przychodzi, aby nas szukać i ocalić. Nie odwraca oczu od grzechu w myśl zasady: jeśli udam, że tego nie widzę, to tego nie ma. Daje szansę nawrócenia, czyli wyrwania się z grzechu, poprzez odnawianie swojego myślenia (por. Ef 4,23). Abyśmy uwolnieni od grzechu – według słów Księgi Mądrości – mogli uwierzyć w Pana, aby każdy z nas stał się córką lub synem Abrahama.


Jakub Bluj OP - ur. 1980, dominikanin. Student École biblique et archéologique. Mieszka w Jerozolimie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

KONKRETNY GEST

ZWYCIĘSTWO NAD STRACHEM I ŚMIERCIĄ

DAĆ SIĘ NAJĄĆ

Z CHWASTU W PSZENICĘ

DWA ZGROMADZENIA


komentarze



Facebook