Archwium > Numer 447 (11/2010) > Akademik > Tożsamość zakwestionowana

Tożsamość zakwestionowana
Grzech w odniesieniu do przykazań dotyczących piątku zaczyna się przede wszystkim tam, gdzie stajemy się niewolnikami i zakładnikami otaczającego nas świata. To właśnie wtedy z powodu konformizmu zachowujemy się inaczej, niż byśmy chcieli.

Znajomy Amerykanin, który nawrócił się na katolicyzm, zauważył ze zdziwieniem, że podczas gdy żydzi przestrzegają szabatu, nie jedzą wieprzowiny i nic w tym wstydliwego nie widzą, a muzułmanie przestrzegają ramadanu i jest to dla nich oczywisty znak rozpoznawczy, katolicy pytanie o piątkowy post zazwyczaj zbywają wzruszeniem ramion i lekceważeniem. To kwestionowanie własnej tożsamości było dla niego kompletnie niezrozumiałe. Myślę, że ów Amerykanin miał pewną cenną intuicję i wcale nie chcę używać jego wypowiedzi do wzbudzania poczucia winy z powodu nieprzestrzegania tradycji pokutnych piątków. Przeciwnie, wydaje mi się, że może istnieć w chrześcijaństwie jakiś istotny punkt wyróżniający je od innych tradycji, a mianowicie: kwestionowanie własnej i wspólnotowej tożsamości.

Religia wyboru

Spróbujmy w wielkim skrócie przypomnieć sobie, jak rozwijała się nasza wiara. Chrześcijaństwo najpierw dystansowało się od judaizmu i jego przesadnego zrytualizowania. Z chwilą, gdy zetknęło się z kulturą grecką, przekraczając więzi etniczne i narodowe, otworzyło się na myśl filozoficzną. Następnie w zderzeniu z potęgą Rzymian przejęło szacunek dla instytucji i prawa, choć pozostało zarazem wybitnie kontrkulturowe, uznając, że lepiej zginąć śmiercią męczeńską, niż oddać hołd Cezarowi.

Historia chrześcijaństwa jest historią spotkań, które kwestionowały dotychczasową tożsamość wierzących i otwierały ich na nową rzeczywistość, przemieniając zbiorową świadomość chrześcijan. Odkrycia kontynentów, odkrycia kosmiczne, wszystkie te rzeczywistości podważały dotychczasowe przekonania i (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jarosław Głodek OP - ur. 1965, dominikanin, doktor politologii, socjusz prowincjała, mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Pamiątki

JESTEŚMY SYNAMI KRÓLA

CHWILA PRAWDY

JESTEM DO TEGO STWORZONY

W niewoli oczekiwań


komentarze



Facebook