Archwium > Numer 427 (03/2009) > Antypopielec > Wychowanie do konsumpcji

Wychowanie do konsumpcji
Wszechpotężna reklama wszechobecnych towarów. Pokusy na każdym kroku. Przyciągające wzrok kolory, nęcące opakowania z jeszcze bardziej atrakcyjną zawartością. Jak w tym wszystkim nie zwariować samemu, a jako rodzic wychować dzieci tak, by umiały sensownie konsumować?

Proces wychowania powinien być świadomym, przemyślanym i zaplanowanym działaniem rodziców, a nie zbiorem przypadkowych czynności wykonywanych – a jakże – dla dobra dziecka. W trakcie mojej trwającej już wiele lat pracy z rodzicami bardzo często spotykam się z ich zdziwieniem, kiedy pytam, do jakich wartości chcą wychowywać swoje dzieci. Rzadko jest to poddane głębszej refleksji, ustawione w rzeczywistą hierarchię. Jeszcze rzadziej rodzice umieją wskazać źródła ewentualnych wartości.

Gdzie szukać złota?

Zdaje się, że wiele osób nie pamięta, iż wychowujemy nie tylko (i nie przede wszystkim) słowem, ale głównie przykładem, świadectwem swoich działań i wyborów, których dokonujemy na co dzień. Zatem, kiedy pytamy o to, jak wychowywać do używania rozmaitych dóbr materialnych, należałoby się zastanowić, co w tej kwestii „sprzedajemy” naszym dzieciom. Kogo one widzą, patrząc na nas? Łapczywych konsumentów wszystkich oferowanych przez współczesny świat towarów? Pożeraczy reklam dążących do natychmiastowej konsumpcji tego, co nowe, kolorowe, świecące? Snobów, którzy za wszelką cenę chcą się dostosować do aktualnych trendów? Osobników budujących poczucie własnej wartości na podstawie statusu materialnego? Zazdrośników, którym skacze ciśnienie na widok nowego samochodu sąsiada? Naiwnych klientów nachalnych sprzedawców, którzy dają sobie wciskać buble pod płaszczykiem promocji i wyjątkowej okazji? Spryciarzy, którzy & (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Małgorzata Mazur - ur. 1959, pedagog, absolwentka teologii na UKSW w Warszawie, trenerka "Szkoły dla rodziców i wychowawców", przełożona prowincjalna Fraterni Świeckich Zakonu Kaznodziejskiego, mieszka w Szczecinie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

BO TY ZAWSZE...

Raczej przykład niż słowo

Wyspy szczęśliwe

MEBLOŚCIANKI I KRYSZTAŁY

TWORZYMY ZBIOROWĄ ORKIESTRĘ


komentarze



Facebook