Dziwne Piotrowe klucze
Dz 12,1-11 2 Tm 4,6-9.17-18 Mt 16,13-19

„Ty jesteś Piotr, i na tej Skale zbuduję Kościół mój (...) I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie” (Mt 16,18–19). Ten fragment Ewangelii ma wielkie znaczenie dla jedności chrześcijan. Nauka katolicka opiera na nim swoją koncepcję Kościoła.

Nowy Katechizm Kościoła Katolickiego uczy, że Kościół został zbudowany na Piotrowej skale wiary w synostwo Boże i mesjańską misję Chrystusa (KKK 424), oraz że Piotr otrzymał misję strzeżenia tej wiary i umacniania w niej swoich braci. Jemu też zostały dane „klucze królestwa niebieskiego”, czyli władza rządzenia Kościołem (KKK 552–553).

Tradycja katolicka przypisuje te prerogatywy wszystkim następcom Piotra, za których uznaje biskupów Rzymu. Chrześcijanie niekatolicy interpretują jednak cytowany tekst Pisma Świętego w inny sposób i nie uznają papieża za zasadę jedności Chrystusowego Kościoła. Niestety, mimo dyskusji teologów rozdarcie chrześcijan nie przestaje być skandalem.

Czy możemy przybliżyć czas zjednoczenia chrześcijaństwa? Tak, możemy, jeśli wszyscy przybliżymy się do Chrystusa, wierząc, jak Piotr.

Dzięki swej wierze Piotr otrzymał od Pana „klucze królestwa niebieskiego”. Nie mogą one być jednak tylko znakiem władzy. Nawet litera Ewangelii, jeśli pozbawiona jest Ducha, może zabić, a Chrystus przyszedł przecież, abyśmy mieli życie. Piotr jest daleki od sądzenia innych, jak czynią to faryzeusze, którzy odrzucili Ewangelie i „sami do królestwa nie wchodzą i innym nie pozwalają” (Mt 23,13). Nie jest też tylko portierem niebios, ale raczej strażnikiem ich skarbca, w którym mieszka Słowo.

Słowo zaś „rozbiło swój namiot” (J 1,14) między nami. Teologowie tłumaczą „rozwiązywanie” i „wiązanie” jako władzę odpuszczania grzechów i sądów w materii doktryny i dyscypliny. Czyż jednak tylko o to chodzi w tych dziwnych kluczach Piotrowych, które nie otwierają, ale rozwiązują, i nie zamykają, ale wiążą? Być może chodzi tu też o dostęp do tego namiotu, który rozbiło Słowo? Namiotu nie zamyka się przecież na klucz, ale wejście do niego się zawiązuje lub rozwiązuje.

Piotr przyjął Pana, czyli Słowo, jako Mesjasza i dlatego otrzymał on moc, aby stać się dzieckiem Bożym (J 1,12). Inaczej nie mógł wejść do Bożego królestwa (Mt 18,3) i innym w tym pomóc. Czytając Ewangelie, ze zdumieniem odkrywamy, że przez swoją spontaniczność, prostotę, kruchość i ufność Piotr był w swoich relacjach z Jezusem „jak dziecko”. Spróbujmy go naśladować.

     


zobacz także

Drodzy Czytelnicy,

SIEDEM PODOBIEŃSTW I JEDNA RÓŻNICA

ODWIEDZINY Z KOSMOSU?

Zrozumieć znaki

Modlitwa, cisza i praca


komentarze



Facebook