Archwium > Numer 357 (05/2003) > Weźmijcie Ducha Świętego > Radości i smutki współczesnego kapłaństwa

Radości i smutki współczesnego kapłaństwa
Na drodze dojrzewania wewnętrznego, które jest zarazem pełnym odkryciem sensu człowieczeństwa - Bóg przybliża się do człowieka, wnika coraz głębiej w cały świat ludzki (DeV 59).

Wielu naszych kapłanów odczuwa przygnębienie i czują się zdemoralizowani. Nie wiem, jak daleko ta demoralizacja sięga. Bez względu jednak na jej rozmiary, myślę, że są powody, dla których księża mogliby się tak właśnie czuć: niedostateczna liczba powołań, brak jasnej tożsamości kapłańskiej, spadek poszanowania naszego powołania, skandale nadużyć seksualnych, coraz mniejsza liczba młodzieży w wielu parafiach, sprzeciw wobec pewnych posunięć Kościoła itp. Chcę więc przyjrzeć się niektórym z tych zagadnień, zapytując, jak można stanąć przed nimi bez poczucia, że one demoralizują.

Jest to pytanie zasadne, gdyż istnieje fundamentalna sprzeczność między kapłaństwem i przygnębieniem. Osoba poddająca się przygnębieniu może być dobrym bankierem czy taksówkarzem, czy nawet sprawnym księgowym bądź prawnikiem. Nie można być jednakże pogrążonym w rozpaczy głosicielem Dobrej Nowiny; to nie ma sensu. Tylko wtedy możemy być wiarogodnymi głosicielami Ewangelii, jeśli w głębi serca, może nie zawsze to uzewnętrzniając, będziemy odczuwali radość. Nie mówię tu bynajmniej o wesołkowatości objawiającej się poklepywaniem innych po plecach i o mówieniu im, żeby byli radośni, bo Jezus ich kocha. Takie zachowanie mnie z kolei doprowadza do głębokiej rozpaczy. Istnieje jednak prawdziwa, fundamentalna radość przynależna naszemu powołaniu. Jest ona nierozerwalnie powiązana z odczuwaniem smutku czy nawet gniewu. Powołanie nasze wzywa nas do współuczestnictwa nie tylko w męce Chrystusa, ale także w Jego pasjach, radościach, smutkach (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Timothy Radcliffe OP - ur. 1945, dominikanin, wieloletni wykładowca Nowego Testamentu na Uniwersytecie Londyńskim. W latach 1992-2001 generał Zakonu Kaznodziejskiego. W Polsce ukazały się jego książki: "Nazwałem was przyjaciółmi" (2002), "Globalna nadzieja" (2005), "Siedem ostatnich słów" (2006) oraz "Po co chodzić do kościoła?" (2009). Mieszka w Oksfordzie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

WIELKODUSZNOŚĆ

W PUBIE O KAZANIACH

Dla radości, którą Mu obiecywano

Głoszenie słowa

Źródła nadziei


komentarze



Facebook