O posłuszeństwie
Bóg pragnie uczynić mnie posłańcem swojej miłości, wydając mnie innym, wzorem swojego Jedynego Syna. Posłuszeństwo Bogu nie jest myślową wędrówką z workiem pełnym argumentów czy świątobliwym układem naszych wyobrażeń - jest fizyczną dyspozycyjnością. Posłuszny to ten, który jest tam, gdzie go potrzebują, i niesie pomoc, której oczekują.

Przychodząc do wspólnoty, chyba wszyscy popełniamy ten sam błąd nieuwagi: nie wiadomo, dlaczego sądzimy, że siła, która nas tu przyprowadziła, będzie towarzyszyć nam także w następnych etapach naszego życia. Tymczasem doświadczenie pokazuje, że Duch Święty pociąga nas ku Chrystusowi w całkowicie odmienny sposób, przekraczający wszystko, czego mogliśmy się spodziewać i czego mogliśmy oczekiwać.

Każdy z nas zgodzi się, że temu pierwszemu mocnemu impulsowi towarzyszyła radość z odkrycia nowej drogi. Każdy z nas był „jednym wielkim spodziewaniem się”, żyliśmy zanurzeni w nadziei, a wezwania do odbycia wspólnej drogi ku Bogu wytyczonej przez drogowskazy duchowości cysterskiej wydawały nam się proste, jasne i pozbawione nieznośnego ciężaru prawa. Niejednokrotnie mogliśmy usłyszeć z ust naszych przyjaciół: „Jakież to proste i mądre, dlaczego nie wpadłem na to wcześniej?”. Rzeczywiście, łaska Ducha Świętego dotykała nas bardzo konkretnie, a Jego światło wyciągało z mroku zapomniane lub odłożone na bok proste środki i wskazania chrześcijańskiego życia, ukazując ich siłę i przywracając im blask. Chrystus powrócił na dobre do naszej codzienności, towarzyszył nam stale w drodze, w domu i pracy. Oto wielka pustka w moim sercu została zapełniona, a pragnienie życia z Chrystusem każdego dnia spełnione. Stan nasz był stanem odnowy i codziennego potwierdzania wybrania przez bardzo wyraźny pokój, radość, otwarcie naszego serca na innych. Jeszcze n (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Michał Zioło OCSO - ur. 1961, drogę zakonną rozpoczynał jako dominikanin, w 1987 roku przyjął święcenia kapłańskie. W 1995 roku przeszedł do trapistów. Jest autorem książek, m.in. "Dziennik Galfryda"; "Bobry Pana Boga"; "Mamo, mamo, ile kroków mi darujesz?"; "Piosenka humbaka". Pod koniec ubiegłego roku nakładem Wydawnictwa W drodze ukazał się wywiad-rzeka z Michałem Zioło pt. "Po co światu mnich?" Mieszka w opactwie Notre-Dame d'Aiguebelle na południu Francji. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

O władzy

Zanim powstanie wspólnota...

O powołaniu

Spotkanie ze świętym Bernardem

Julia


komentarze



Facebook