Miłość Boga
Iz 55,1-3a Rz 8,35.37-39 Mt 14,13-21

„Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej?” – na to pytanie św. Paweł odpowiada jednoznacznie – nic: „ani utrapienia, ani niebezpieczeństwa, ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani jakiekolwiek inne stworzenie” (Rz 8,35.38). Dla kogoś, kto choćby tylko parę razy doświadczył Bożego działania w swoim życiu, słowa św. Pawła z Listu do Rzymian są zrozumiałe. Ukazują niepojętą moc Bożej miłości, która objawiając się w Jezusie Chrystusie, pragnie towarzyszyć każdemu z nas przez całe życie. Pomimo tak jasnej odpowiedzi, czytając takie słowa jak: „utrapienie”, „ucisk”, „prześladowanie”, „głód”, odnajdujemy natychmiast własne utrapienia, niepewności, lęk przed śmiercią i strach, który może nieoczekiwanie wkroczyć w każdą dziedzinę życia.

Wiara, że Jezus Chrystus zabity na krzyżu powstał z martwych, zawiera w sobie mocne przekonanie, że „ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, ani co jest wysoko, ani co jest głęboko, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym”. Jednak to przekonanie wiary jest ciągle wystawiane na próbę, a czasami znika, gdy tylko pojawiają się problemy albo zagrożenie naszej egzystencji. Dlaczego słowa, które tak jasno pokazują wszechmoc Bożej miłości poświadczonej poprzez śmierć na krzyżu, tak słabo wpływają na nasze codzienne zmagania? Przyczyn jest wiele. Działanie instynktu samozachowawczego, skutki grzechu pierworodnego, nasze osobiste grzechy oraz niezliczone przeżyte rozczarowania, utraty zaufania, bycie wykorzystanym. Tak jak wiara czy zaufanie są podważane przez negatywne doświadczenia, tak też jesteśmy zaproszeni do nieustannego odkrywania prawdy, że nic nie może nas oddzielić od Bożej miłości.

Potęga wiary w Starym Testamencie to wierność nakazowi Boga, by wciąż sobie przypominać, że to Jahwe wyprowadził naród z niewoli egipskiej, że to On przeprowadził Izraela przez Morze Czerwone i towarzyszył mu w wędrówce przez pustynię do obiecanego kraju. Kto był posłuszny nakazowi pamiętania i przypominał sobie Boże dzieła, ten wytrwał w czasie próby.

W czasie Eucharystii – cudu rozmnożenia Chleba – słyszymy podobny nakaz „to czyńcie na moją pamiątkę”. Czyniąc to, co nam nakazał Pan, odnawiamy tajemnicę wydarzenia paschalnego nie tylko w pamięci, ale uczestniczymy w nim i przekonujemy się, że nic nie może nas „odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rz 8,39).


Józef Zborzil OP - ur. 1958, dominikanin, przeor klasztoru w Jarosławiu, duszpasterz, prowincjalny promotor mniszek. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ABYŚMY BYLI DZIEĆMI BOŻYMI

WDRAPAĆ SIĘ NA KOLANA

Szczerbate stopy

Opatrznościowy wybór

KIEDY UMARŁ CHRYSTUS?


komentarze



Facebook