Właśnie Piotr
Jr 20,7?9 ? Ps 63 ? Rz 12,1?2 ? Mt 16, 21?27

„Zejdź mi z oczu, szatanie!”. Tak Jezus zwraca się do Piotra w Ewangelii św. Mateusza (16,23). Podobnie mocno – „wy macie diabła za ojca” – zareaguje tylko w czasie dyskusji z uczonymi w Piśmie i faryzeuszami zrelacjonowanej w Ewangelii św. Jana (8,44). Słowa skierowane do Piotra są jednak dużo bardziej nieoczekiwane i zaskakujące – w scenie bezpośrednio je poprzedzającej Mistrz mówi do pierwszego z apostołów co innego: „Ty jesteś Opoka i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie” (16,18–19).

Kontekst wskazuje na motywy obu wypowiedzi Jezusa. Piotr zostaje nazwany Opoką, gdy dostrzega w Jezusie Mesjasza i Syna Boga żywego (16,16). Zostaje zaś nazwany szatanem, bo myśli o mesjańskiej godności Jezusa w kategoriach politycznych i „ludzkich” (16,23) – Boży plan wprowadzania królestwa niebieskiego w ten świat jest paschalny: tylko umierając dla siebie, można dotrzeć do pełni nowego życia.

Warto jednak zauważyć, jak blisko siebie znalazły się obie wypowiedzi Jezusa na temat Piotra. Ewangelista nie oddzielił ich żadną dodatkową sceną. Najwyraźniej bardzo mu zależało na tym, byśmy je ze sobą powiązali. Czy nie chciał nam przez to powiedzieć, że Piotr wprawdzie wyznał, iż Jezus jest Mesjaszem i Synem Bożym, ale z pewnością nie bardzo rozumiał, co mówi? Czyż nie zależało mu, byśmy zrozumieli, że Jezus wybrał Piotra świadomy jego ograniczeń i słabości, bynajmniej nie dlatego, iż pierwszy z Apostołów od początku świetnie sobie radził i przerastał innych duchową przenikliwością?

Rodzi się w związku z tym naturalne pytanie: dlaczego Jezus wybrał właśnie Piotra? Nie był to przecież umiłowany uczeń (Jan), nie był to też najstarszy z apostołów (Jakub). Można – odwołując się do Ewangelii – pokusić się o hipotezę, że stało się tak, ponieważ Piotr poznał swój grzech (Mt 26,69–75 i par.) i umiał go oddać Chrystusowi (J 21,15–19). Innymi słowy, Piotr był apostołem, który budował nie tyle na własnej sile i doskonałości, ile na Bożej mocy i miłosierdziu. Czy to nie dlatego właśnie Piotr nadawał się, by wziąć odpowiedzialność za innych i stanąć na czele?


Michał Paluch OP - ur. 1967, dominikanin, teolog, wykładowca Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie, Kolegium Filozoficzno-Teologicznego Polskiej Prowincji Dominikanów w Krakowie, regens Polskiej Prowincji Dominikanów. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Najlepsza cząstka

Błogosławiony spór

Droga do jedności

Płomień nowego życia

Albo Bóg, albo mamona


komentarze



Facebook