BOSKI SMAK
Nakręca mnie odkrywanie nowych rzeczy, tworzenie potraw, które nigdy wcześniej nie istniały, na przykład zupy leśno-kapuścianej z kasztanem. Patrzę przez okno i wypatruję tego, co można podać na talerzu.

 Roman Bielecki OP: Czarny chleb z palonym sianem, masło z musem z pestek moreli. Jeszcze dynia, jałowiec, sosna, topinambur. Więcej nie pamiętam, ale tego przed chwilą próbowałem i tak się zastanawiam, kto gotuje u pana w domu?

Wojcech Modest Amaro: Wszyscy.

Serwujecie sobie też „momenty”, tak jak tu, w pana restauracji?

Nie. Ale każdy ma swoje wypracowane smaki.

Przygotował pan dzisiaj wędzonego węgorza. W domu też pan tak jada?

Czasami. Praca w kuchni to są długie zmiany, po 12–14 godzin dziennie. Gdy człowiek wraca zmęczony do domu, nie ma już siły na szaleństwa we własnej kuchni.

Podobno jest pan papieżem polskiej kuchni.

Tak mówią. To zabawne.

Ale nie ukończył pan żadnej szkoły gastronomicznej, więc jest pan papieżem bez seminarium.

Talenty nie zawsze idą w parze z wykształceniem, trzeba je w sobie odkryć. Kiedy musiałem decydować o swojej przyszłości, pomyślałem, żeby zostać kucharzem, ale rodzice się nie zgodzili.

Dlaczego?

Powiedzieli: No nie, bez przesady. Nie będziesz kotletów mielonych robił do końca życia. Ojciec wyłożył argumenty na stół, dlaczego nie, a ja nie miałem żadnych kontrargumentów. Pokiwałem głową i powiedziałem: Faktycznie, jakaś świetna przyszłość mnie nie czeka. Zaczęliśmy myśleć zdroworozsądkowo, co mógłby robić młody, zdolny człowiek. Elektronika jawiła się jako nadchodząca rewolucja i dlatego poszedłem do technikum elektronicznego, omijając zupełnie swoje powołanie. Na szczęście później je odnalazłem.

A co z elektroniką było nie tak?

Pierwsza lekcja w pierwszej klasie technikum, pierwsza godzina zajęć: Ty i ty – powiedział pan profesor do mnie i kolegi – pójdziecie za mną i przyniesiecie z zaplecza opornik suwakowy, który zostawiła armia radziecka. Ważył 30 kilo. Ja sobie pomyślałem: O rany, to jest ta elektronika? Miałem przed oczami świat komputerów, a tymczasem dźwigałem z kolegą opornik, ledwo byliśmy w stanie go podnieść. Przedmiot nazywał się miernictwo.

Praktykanci w pana kuchni też pewnie nie zaczynają nauki gotowania od przypalanego węgorza z gruszką, gorczycą, rokitnikiem, masłem i dynią.

To prawda. Ale na tej pierwszej lekcji czar elektroniki prysł.

Nie wytrzymał pan?

Wytrzymałem, ale ze świadomością, że jest to wybór zdroworozsądkowy. A w głowie kiełkowała mi myśl, żeby pojechać w świat, coś zobaczyć, nauczyć się czegoś, uciec z mojego rodzinnego miasta i wziąć sprawy we własne ręce.

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Wojciech Modest Amaro - ur. 1972, polski kucharz i restaurator, właściciel restauracji Atelier Amaro, która w 2013 roku jako pierwsza (i jak dotąd jedna z dwóch w Polsce) otrzymała gwiazdkę Michelin przyznawaną od 1926 roku najlepszym restauracjom na świecie; od 2014 do 2016 roku prowadził polską edycję programu Hell?s Kitchen (Piekielna kuchnia); jest autorem dwóch książek kulinarnych: "Natura polskiej kuchni" i "Kuchnia polska XXI wieku". (wszystkie teksty tego autora)

Roman Bielecki OP - ur. 1977, dominikanin, absolwent prawa KUL oraz teologii PAT, redaktor naczelny miesięcznika "W drodze", mieszka w Poznaniu. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,

Orianie Fallaci in memoriam

Różne takie story


komentarze



Facebook