OBRONA WINOWAJCY
Sprawiedliwość sprawiedliwości nierówna. Nie zawsze sprawiedliwe jest to, co się mieni sprawiedliwością, nie zawsze sprawiedliwe oznacza zgodne z prawem stanowionym czy z tym, które uchodzi za Boże.

Na co dzień określenie „sprawiedliwy” w zasadzie odnosi się do działalności sądów, zwłaszcza prokuratorów i sędziów, którzy podejrzanego powinni sprawiedliwie oskarżyć, osądzić i wymierzyć mu karę. Jeśli postępują przeciwnie, sprowadzają na siebie zarzut niesprawiedliwości. W odniesieniu do innych sytuacji i ludzi określenia „sprawiedliwy” już się prawie nie używa – mówimy raczej uczciwy, obiektywny, bezstronny, porządny, święty. W Księdze Mądrości w Biblii Tysiąclecia jeszcze czytamy: „Wtedy sprawiedliwy stanie z wielką śmiałością przed tymi, co go uciskali i mieli w pogardzie jego trudy”. Ale w Biblii Paulistów mamy już: „Za to człowiek uczciwy stanie bez lęku wobec tych, którzy go dręczyli i chcieli podważyć sens jego trudu. Gdy go ujrzą, zatrzęsą się z trwogi, oniemieją wobec nieoczekiwanego zbawienia. Wtedy zmienią zdanie i pomyślą z żalem, ze ściśniętym sercem i pośród westchnień: Przecież to ten, z którego się naśmiewaliśmy. Jakże byliśmy głupi, gdy drwiliśmy z niego. Wydawało się nam, że żył w obłędzie i umarł w pogardzie. Jak to się stało, że znalazł się wśród synów Bożych i ma udział w dziedzictwie świętych? Niestety, to my zeszliśmy ze słusznej drogi na manowce, gdzie blask sprawiedliwości nie świecił nad nami, a słońce nie wschodziło o poranku” (Mdr 5,1–6)1.

Blask sprawiedliwości – czyli co? Wiemy, że sprawiedliwość sprawiedliwości nierówna. Nie zawsze sprawiedliwe jest to, co się mieni sprawiedliwością, nie zawsze sprawiedliwe oznacza zgodne z prawem stanowionym czy z tym, które uchodzi za Boże. Zadekretować można wszystko i całkiem legalnie dopuszczać się nieprawości. Łatwo też powoływać się na Boga, zwłaszcza gdy się jest duchownym, i swoje mniemania ogłaszać jako wyrok Bożej sprawiedliwości. Podlegamy więc różnym prawom, a w życiu religijnym jednym z najmocniejszych praw jest tradycja.

W Ewangelii św. Marka mamy zapis sporu, jaki z Jezusem wiedli faryzeusze i nauczyciele Pisma o naruszanie tradycji. Na stawiane Mu zarzuty Jezus odpowiada: „Zręcznie uchylacie przykazanie Boże, aby tworzyć własną tradycję. Mojżesz powiedział: Otaczaj szacunkiem swego ojca i matkę. A także: Kto złorzeczy ojcu lub matce, podlega karze śmierci. Wy natomiast twierdzicie: »Jeśli ktoś powie ojcu lub matce: Korban, co oznacza: to, co miałem dać tobie na utrzymanie, ofiarowałem Bogu«, to już nie pozwalacie mu nic uczynić dla ojca czy dla matki. Przeinaczacie w ten sposób słowo Boże na rzecz waszej tradycji, której się poddaliście” (Mk 7,9–14). Przeinterpretowując sens przykazania, stróże tradycji w trosce o poprawność kultu uzyskali jeszcze inny cel, korzyści materialne. Jak widać, powołując się na prawo, można nieuczciwie zarobić spory grosz i dodatkowo podreperować sobie dobre samopoczucie religijne i autorytet.

 

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Wacław Oszajca SJ - ur. 1947, jezuita, poeta, eseista, publicysta prasowy i radiowy, autor licznych książek, znany kaznodzieja i rekolekcjonista, mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Nawet prorocy nie znają Boskiej mocy

NA CHŁOPSKI ROZUM RZECZ BIORĄC

O SPRAWIEDLIWOŚĆ CHODZI CZY O ZEMSTĘ?

Europejczyk w podróży

METAFIZYKA I KLUSKI ZE SKWARKAMI


komentarze



Facebook