FAŁSZYWI PROROCY

Mateusz Przanowski OP

W Piśmie Świętym jest takie zdanie: „Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy, a czynić będą znaki i cuda, żeby wprowadzić w błąd, jeśli to możliwe, wybranych” (Mk 13,22). W wielu innych fragmentach Biblii mowa jest o „fałszywych prorokach”. Kim oni są i jak ich rozpoznać?

Na początku ustalmy bardzo istotną rzecz: biblijni prorocy nie są tylko przepowiadaczami przyszłości; nie są jedynie wybranymi ludźmi, którzy zostali przez Boga obdarzeni szczególnym darem widzenia – niejasnego wprawdzie i zasłoniętego symbolicznymi obrazami – tego, co ma się dopiero zdarzyć. Biblijni prorocy odgrywają oczywiście również taką rolę, jednak ich misja w równym stopniu polega na wpatrywaniu się w przeszłość, jak i w teraźniejszość. Mają oni bowiem za zadanie zinterpretować całą rzeczywistość (przeszłą, teraźniejszą i przyszłą) w świetle Bożego słowa, które słyszą bezpośrednio i wyraźniej od innych. Inaczej mówiąc, prorocy mają uprzywilejowany wgląd w Boży sposób widzenia świata i historii. Ważne, by uprzytomnić sobie to biblijne rozumienie proroctwa, znacznie szersze od potocznego, by nie myśleć o fałszywych prorokach wyłącznie jako o „nawiedzonych” niestabilnych emocjonalnie osobach, które nieustannie mylą się w swoich przewidywaniach. Skoro być prawdziwym prorokiem oznacza znacznie więcej, niż tylko prawdziwie przewidywać przyszłość, to również być fałszywym prorokiem oznacza znacznie więcej, niż przewidywać przyszłość fałszywie. Najkrócej rzecz ujmując, w przeciwieństwie do prawdziwego fałszywy prorok nie widzi rzeczywistości (przeszłej, teraźniejszej i przyszłej) w Boży sposób, ale – powołując się na autorytet Boga – interpretuje ją po swojemu, wprowadzając innych w błąd.

Znając najogólniejsze biblijne rozumienie destrukcyjnego działania fałszywych proroków, możemy teraz zająć się kwestiami bardziej szczegółowymi. Jakimi zatem cechami charakteryzują się fałszywi prorocy?

Samowola

Fałszywi prorocy nie zostali posłani przez Boga, ale uzurpują sobie prawo do przemawiania w Jego imieniu. Dzielą się więc z innymi swoimi własnymi pomysłami, snami, widzeniami i mrzonkami, nie zaś tym, co rzeczywiście pochodzi od Stwórcy. Opierając się na swoim prywatnym wyczuciu tego, co dobre i złe, zarażają swoich słuchaczy „urojeniami swych serc”:

„I rzekł Pan do mnie: Prorocy ci głoszą kłamstwo w moje imię. Nie posłałem ich, nie dawałem im poleceń ani nie przemówiłem do nich. Kłamliwe widzenia, zmyślone przepowiednie, urojenia swych serc – oto, co wam przepowiadają” (Jr 14,14).

„Nie posłałem tych proroków, lecz oni biegają; nie mówiłem do nich, lecz oni prorokują” (Jr 23,21).

Przemawianie jedynie we własnym imieniu powoduje, że fałszywy prorok koncentruje uwagę słuchaczy na sobie, nie zaś na Bogu i Jego słowie. Takie postępowanie wypływa z jego pychy i z pragnienia wzbudzania strachu (Pwt 18,22). Fałszywy prorok posługuje się więc najwyższym autorytetem (Bóg), aby wywyższyć samego siebie.

Interesowność i lizusostwo

Obok niepohamowanego pragnienia wywyższenia fałszywi prorocy kierują się innymi złymi intencjami. Ich prawdziwe dążenia są jednak ukryte. „Przychodzą w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami” (Mt 7,15). W rzeczywistości są interesowni i chciwi (Jr 8,10–11), podczas gdy udają ludzi oddanych Bogu:

„Tak mówi Pan przeciw prorokom, którzy zwodzą lud, którzy, gdy mają usta pełne, wówczas głoszą pokój, a jeśli ktoś niczego w usta im nie włoży, ogłaszają świętą wojnę przeciw niemu” (Mi 3,5).

„Bezcześcicie Mnie przed ludem moim dla garści jęczmienia i kęsa chleba, zabijając dusze, które nie powinny umrzeć, a oszczędzając dusze, które nie powinny żyć, gdy okłamujecie mój lud, który chętnie słucha kłamstwa” (Ez 13,9).

Słowo fałszywego proroka można więc kupić (Ne 6,10), prorokuje on na zamówienie, kierując się chęcią zysku albo zdobycia popularności. Mówi o tym jedno z „Biada” wypowiedzianych przez Pana Jezusa:

„Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom” (Łk 6,26).

Słowem, fałszywi prorocy podlizują się słuchaczom, ponieważ chcą być chwaleni i żyć dostatnio, nierzadko nawet w pijaństwie (Iz 28,7–13). Nie zaryzykują więc wygłoszenia niepopularnej nauki, która mogłaby naruszyć ich dobrą reputację. Najgorsze jest jednak to, że ludzie lubią proroctwa, które potwierdzają ich dobre samopoczucie. Fałszywi prorocy wiedzą o tym i korzystają z tego. Tworzy się więc jakiś układ pomiędzy fałszywym prorokiem a tymi, którzy chcą słuchać tylko pomyślnych nowin: prorok głosi to, co ludzie chcą usłyszeć, a w zamian za to może liczyć na pieniądze i podziw tłumu:

(...)

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Mateusz Przanowski OP - ur. 1974, dominikanin, doktor teologii UKSW, wykładowca Kolegium Filozoficzno-Teologicznego Dominikanów w Krakowie, założyciel Dominikańskiego Studium Filozofii i Teologii, dyrektor Instytutu Tomistycznego. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

CZY BÓG NAS NAGRADZA?

AKTY HOMOSEKSUALNE

DZIEWICZE POCZĘCIE CHRYSTUSA

CZY ŁASKĘ BOGA MOŻNA POCZUĆ?

Zanim zaczniemy krytykować Kościół


komentarze



Facebook