SAMOTNY
W historii Kościoła były przypadki rezygnacji papieży, ale dochodziło do tego zawsze na skutek bardzo poważnych powodów. W przypadku Benedykta XVI takich racji nie dostrzegam. Ta decyzja nie była niczym usprawiedliwiona.

ks. Adam Błyszcz: Co było najważniejszą cechą pontyfikatu Benedykta XVI?

prof. Roberto de Mattei: Teologicznie był to czas wyjątkowo bogaty. Każdy może w nim dostrzec różne aspekty, ponieważ papież odnosił się do zagadnień liturgicznych, teologicznych, filozoficznych i duszpasterskich. To, co wyróżnia ten pontyfikat, to determinacja, z jaką Benedykt XVI wypowiadał się na temat wartości, których się nie negocjuje, czyli życia, rodziny i wychowania. Mówił o nich przy każdej nadarzającej się okazji, łącząc je z chrześcijańskimi korzeniami Europy. Była to kontynuacja myśli obecnej w nauczaniu Jana Pawła II.

U którego pojawiła się ona zwłaszcza w końcowym okresie pontyfikatu.

To prawda. Widać to było chociażby podczas przemówienia z okazji 1200. rocznicy koronacji Karola Wielkiego na cesarza w grudniu 2000 roku. Papież nawiązywał wtedy do przesłania jednej ze swoich najważniejszych encyklik Veritatis splendor (1993), w której wspominał, że wobec rozpowszechnionego relatywizmu w teologii moralnej trzeba podkreślać istnienie zasad absolutnych, których nigdy nie wolno przekraczać. Podobne myślenie dostrzegam w wypowiedziach Benedykta XVI. Natomiast nie zauważam tego wątku u papieża Franciszka, co według mnie świadczy o zerwaniu z poprzednimi pontyfikatami.

Co myśleć o głośnej ostatnio kwestii porozumienia między Chinami a Watykanem? Przypomnijmy, że zostało ono wypracowane już za czasów pontyfikatu Benedykta XVI, ale do jego podpisania nigdy nie doszło, gdyż niemiecki papież był wyznawcą tezy o nierozerwalnym związku między Kościołem katolickim a cywilizacją zachodnią.

Obecna polityka Watykanu wobec Chin próbuje nawiązać do czasów Ostpolitik, której celem było poszerzenie przestrzeni wolności dla Kościoła działającego w krajach komunistycznych w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Prowadzono ją za czasów pontyfikatów Jana XXIII i Pawła VI, głównie za sprawą działań ówczesnego sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej abp. Agostina Casarolego. Nie zapominajmy jednak, że pierwszymi osobami, które ją kontestowały, byli kardynał Wyszyński oraz kardynał Mindszenty z Budapesztu, ofiary komunizmu.

Dziś mamy podobną sytuację. Stolica Apostolska zgodziła się uznać kilku biskupów mianowanych wcześniej przez komunistyczne władze bez zgody władz kościelnych. W zamian Pekin zrobi podobnie: uzna część biskupów nominowanych przez Watykan bez zgody władz.

Takie rozwiązanie krytykuje między innymi kardynał Zen, emerytowany biskup Hongkongu.

Jest to głos wielu chińskich katolików pominiętych w tej sytuacji. Porozumienie, o którym niewiele wiemy, bo pozostaje ono utajnione, de facto kładzie chiński Kościół podziemny na ołtarzu polityki. To są ludzie od lat wierni Rzymowi, umęczeni prześladowaniami, którzy przekazywali wiarę i sakramenty. Wygląda to trochę tak, że wierni Kościoła urzędowego, którzy odznaczali się serwilizmem, zostali nagrodzeni, natomiast wierni Kościoła podziemnego zostali ukarani.

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Roberto de Mattei - ur. 1948, profesor historii. Wykłada historię Kościoła na Uniwersytecie Europejskim w Rzymie, jest przewodniczącym i założycielem Fundacji Lepanto, redaktorem naczelnym kwartalnika historycznego "Nova Historica", miesięcznika "Radici Christiane" oraz tygodnika "Corrispondenza Romana". W latach 2002?-2006 pełnił funkcję doradcy rządu włoskiego w dziedzinie spraw międzynarodowych. Po polsku ukazały się jego książki m.in.: "Turcja w Europie. Dobrodziejstwo czy katastrofa?"; "Sobór Watykański II. Historia dotąd nieopowiedziana". (wszystkie teksty tego autora)

Adam P. Błyszcz CR - ur. 1968, zmartwychwstaniec, studiował teologię na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie i polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Jest proboszczem parafii Zmartwychwstania Pańskiego w Poznaniu. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

DOBRY WUJEK OD LAPTOPA

SAMOTNOŚĆ BOGA

DOBRY NIEMIEC

WSTYD I SKANDAL

KIEDY UMARŁ CHRYSTUS?


komentarze



Facebook