Archwium > Numer 551 (07/2019) > Różne twarze samotności > IM BLIŻEJ BOGA, TYM CIEMNIEJ

IM BLIŻEJ BOGA, TYM CIEMNIEJ

Katarzyna Kolska, Roman Bielecki OP: Czym jest samotność?

s. Dominika Sokołowska: Doświadczeniem, przez które trzeba przejść, by zapragnąć Boga dla Niego samego.

To znaczy?

Uznać, że jest się samemu wobec życia, z całą swoją ograniczonością i niewystarczalnością. I że jedyne, co może nadać temu życiu sens, to zwrócenie się do Tego, który rządzi światem i nie zostawia mnie samej.

Siostra mówi z pozycji osoby mieszkającej w klasztorze. A przecież zwykli ludzie tak nie myślą. Jest im trudno nawiązać relację z Bogiem, a co dopiero mówić o uznaniu swojej niewystarczalności.

Jeżeli ktoś przychodzi do kościoła, to ostatecznie coś go tam sprowadza. Tak, jak potrafi, ufa Bogu. A to, że nie zawsze Go doświadcza… No cóż, powiedziałabym, że mrówka nie pojmie słonia. Widzi tylko kawałek jego nogi. To jest wyzwanie dla nas wszystkich. Nie tylko dla tych, którzy żyją w klasztorze i którym niby jest łatwiej. Tego się nie da przyjąć bez wiary. Przynajmniej ja nie umiem.

A co robić wtedy, gdy Bóg milczy?

Nie mam odpowiedzi. Nie wiem, czy można w ogóle powiedzieć drugiemu człowiekowi, co ma w takich momentach zrobić, ale wiem na pewno, że trzeba trwać. Milczenie też bywa odpowiedzią. Zmusza do szukania rozwiązań. Czasem może pomóc zdanie z Księgi Hioba: Jeżeli dobro przyjęliśmy z Jego ręki, to i zło możemy przyjąć.

Ale jak przyjąć zło z ręki Boga, od którego spodziewamy się pomocy?

Bóg nie jest dawcą zła, ale może dopuścić sytuacje, które my sami oceniamy jako zło. Jedno wiem: wiara może pomóc. Po prostu się modlę.

Powiedzmy, że ktoś mi bliski jest umierający. Przejmuję się tym, pytam Boga, dlaczego tak się dzieje, przychodzę do kaplicy, mam ochotę krzyczeć i walić głową w ścianę. Ale też wiem, że Jezus powiedział: Proście, a będzie wam dane. Więc tak jak umiem, zwracam się do Niego i mówię, że skoro obiecałeś, to Ci ufam, ale przyjmuję każdą odpowiedź. Bo nie wiem, co dla danej osoby jest lepsze. Staram się nie dyktować Bogu, co ma robić.

Krzyczy siostra na Boga?

Tak, ale staram się wyrażać parlamentarnie.

Nauczeni jesteśmy, że na Boga nie można krzyczeć.

Wiadomo, trzeba grzecznie i pobożnie, jakbyśmy nie mieli emocji.

Powiem wam, że im dłużej żyję, tym bardziej nabieram przekonania, że jedyne, czego Pan Bóg od nas chce, to żebyśmy byli sobą i traktowali Go nie jak kogoś, kto siedzi na wysokościach z surową twarzą, tylko jak osobę najżyczliwszą z życzliwych. Dlatego czasem mówię: Zrozum, że czegoś potrzebuję. Czy Pan Bóg to rozumie? Nie wiem, ale tak Mu to tłumaczę, jak potrafię, żeby było po mojej myśli.

A jeśli nie potrafimy Go tak traktować?

Przypuszczalnie przeszkadza nam miłość własna. Ciągle nam się wydaje, że jesteśmy panami wszechświata, a to nieprawda. Uświadomienie sobie tego jest procesem, który powinien się dokonać w każdym człowieku. U jednych z pomocą łaski Bożej, a u innych w wielkim trudzie. Człowiek ciągle walczy o swoje, i choć mówi: „Bądź wola Twoja”, to tak naprawdę chce, by była „wola moja”. Więc cały wysiłek modlitwy polega na tym, żeby się oczyszczać z tego egoizmu.

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


s. Dominika Sokołowska - absolwentka fizyki, mniszka dominikańska, była przeorysza klasztorów w Świętej Annie, w Radoniach pod Warszawą i Wilnie. Mieszka w klasztorze w Świętej Annie koło Przyrowa. (wszystkie teksty tego autora)

Katarzyna Kolska - dziennikarka, zastępca redaktora naczelnego miesięcznika "W drodze", absolwentka filologii polskiej i teologii, przez 13 lat pracowała w poznańskim oddziale "Gazety Wyborczej", autorka kilku książek, m.in. "Modlitwa poranna i wieczorna" (Olimp Media 2008) i "Moje dziecko gdzieś na mnie czeka. Opowieści o adopcjach" (Znak 2011, Wydawnictwo W drodze 2016). Jest mężatką, ma dwóch synów, mieszka w Poznaniu. (wszystkich teksty tego autora)

Roman Bielecki OP - ur. 1977, dominikanin, absolwent prawa KUL oraz teologii PAT, redaktor naczelny miesięcznika "W drodze", mieszka w Poznaniu. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

ŻYCIE BEZUŻYTECZNE

Patrząc na Was, odpoczywam

Zmarli to moi przyjaciele

NIE LĘKAJCIE SIĘ IŚĆ W PRZYSZŁOŚĆ

Powołani do kalendarza


komentarze



Facebook