KUTER FLAGOWY

Stefan Szczepłek

Wakacje rozpocząłem od Dnia Rybaka. W Kątach Rybackich pamięta się o nim każdego 29 czerwca, gdy składa się życzenia imieninowe Piotrom i Pawłom. Kiedy więc przyjeżdżam do Kątów w tym terminie, trafiam na obchody, zmieniające zresztą swoją formę.

Mam wrażenie, że dawniej ważniejszy od celebry religijnej był kończący ją obiad. Wydawał go zawsze jakiś ważny kącki gospodarz, a tak się złożyło, że był to na ogół pan Józef, który nas gościł co roku. Zapraszano więc i nas do stołu, przy którym oczy robiły się nam jak spodki. Dla warszawiaka, mającego sporadyczny kontakt z nieistniejącą siecią sklepów o nazwie „Centrala Rybna”, gdzie rej wiodły śnięte dorsze i sajra w puszce, widok tego stołu stanowił szok.

Czegóż tam nie było! Wędzone na kolor złoty węgorze metrowej długości, grube jak przegub sztangisty szczupaki w galarecie z jabłkiem w pysku, sandacze, okonie, turboty, belony z zielonymi ośćmi, flądry ledwie mieszczące się na dużych półmiskach, tatar ze świeżo złowionego łososia. Krótko mówiąc: nie było biednie.

Jako gość nigdy o to nie pytałem, ale takie przyjęcie musiało sporo kosztować, wymagało dużo prac przygotowawczych i choć pan Józef odgrywał rolę gospodarza, to chyba jednak w dostarczaniu tych delicji wspierali go inni rybacy, pływający najpierw żaglowymi barkasami, a potem już motorowymi łodziami.

Pamiętam też pewnego rodzaju dystans dzielący kąckich rybaków, ich rodziny i nas, przygodnych gości, od zajmujących najlepsze miejsca przy stole przedstawicieli dobrze odżywionego kleru. Prawie zawsze był wśró (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Stefan Szczepłek - ur. 1949, dziennikarz sportowy i komentator. Pracował w "Sztandarze Młodych", tygodniku "Piłka Nożna", redakcji sportowej TVP oraz w "Życiu Warszawy". Od 1999 roku jest dziennikarzem redakcji sportowej "Rzeczpospolitej". Laureat Nagrody im. Dariusza Fikusa za rok 2007. Autor książek o historii futbolu m.in. "Moja historia futbolu"; "Deyna" oraz wydanych w ubiegłym roku wspomnień "Szkoła falenicka", za którą w marcu tego roku otrzymał nagrodę Warszawskiej Premiery Literackiej. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ZAPOMNIANY GEST GARRINCHY

PIŁKA JEST DLA MNIE WIELKĄ ZAGADKĄ

ŚWIAT DOLNEGO ŚLĄSKA

OSTATNIE TAKIE TRIO

ŻÓŁTE KALENDARZE


komentarze



Facebook