POBOŻNOŚĆ MASOWA

WOJCIECH SURÓWKA OP

Niepokoją mnie przejawy masowej pobożności promowane przez niektóre ruchy katolickie. Pan Jezus zwracał się co prawda do tłumów, ale Jego przesłanie było głównie skierowane do indywidualnego człowieka. Coraz częściej natomiast słyszę nawoływanie do „mobilizacji”, do „stawania murem za kimś”, do tego, żeby było nas jak najwięcej na jakimś spotkaniu. Czy nie lepiej zostawić to wszystko i modlić się w izdebce własnego serca? – pyta czytelnik. 

 

To prawda: Pan Jezus zwracał się zarówno do tłumów, jak i do indywidualnego człowieka. Dlatego, jak sądzę, nie powinniśmy antagonizować tych dwóch strategii działania ewangelizacyjnego. Warto zachować również w tym przypadku katolicką zasadę „i-i”: i tłumy, i pojedynczy człowiek. Duże zgromadzenia modlitewne czy akcje ewangelizacyjne bardzo często są początkiem głębszego i bardziej indywidualnego poszukiwania kontaktu z Bogiem. Przypatrując się działaniu Pana Jezusa, widzimy, że oprócz tłumów i indywidualnych osób wyróżnia On jeszcze specjalne grupy uczniów: dwunastu apostołów, a z ich grona jeszcze trzech, którzy Mu towarzyszą w ważnych wydarzeniach. Widzimy więc, że pomiędzy tłumami i pojedynczym człowiekiem są jeszcze wspólnoty, które stanowią pewne struktury pośredniczące, i w których tak naprawdę dokonuje się stała formacja wierzących. 

Ograniczę się jednak do przyjrzenia się masowym ruchom, ponieważ tego dotyczy pytanie. 

Miastowa, nie ludowa

Mas (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Wojciech Surówka OP - ur. 1975, dominikanin, duszpasterz Lednicy 2000, mieszka na Polach Lednickich. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Wykonało się!

Rodzicielka

Czułość i wierność

Dzieci światłości

NIC SIĘ NIE DZIEJE


komentarze



Facebook