Archwium > Numer 554 (10/2019) > Felietony > SZCZEBRZESZYN, CHRZĄSZCZ I WIEPRZ

SZCZEBRZESZYN, CHRZĄSZCZ I WIEPRZ

STEFAN SZCZEPŁEK

Kazimierz Deyna miał oczy dookoła głowy, spojrzenie peryferyjne, nawet kiedy wycofywał piłkę, żeby przegrać ją przez obrońcę, myślał, jak ten skórzany przedmiot pożądania umieścić w siatce. Zazwyczaj łapał bramkarza na wykroku, ale zdarzało się, że wyręczał go słupek lub w sukurs przychodziła poprzeczka. Deyna przez ostatnie półtora roku grał zawsze spotkania na najwyższym levelu, jego podania były no look pass, a trafienia celne. Jego drużyna zazwyczaj kończyła zawody na zero z tyłu i z oczkami na koncie.

Tekst o takiej mniej więcej treści zamieściłem kiedyś w jednym ze sportowych dzienników, podpisując się w dodatku najpierw nazwiskiem, a potem imieniem. Chciałem obśmiać żargon i składnię używane przez dziennikarzy sportowych, powielających wypowiedzi sportowców i trenerów. Ale nikt się nie śmiał. Czytelnicy uznali, że język jest normalny, powszechnie zrozumiały, a jedyny zarzut, który mi postawiono, dotyczył braku informacji, o jakim meczu piszę. 

Popełniam sporo błędów językowych, a gdy rozmawiam z profesorami Jerzym Bralczykiem czy Janem Miodkiem – boję się odezwać. Wolę słuchać. Kiedy po wywiadzie spytałem profesora Miodka, czy mam mu przysłać tekst do autoryzacji, odpowiedział, że nie muszę. Ale jednak prosi, żeby mógł wstawić tam kilka przecinków. Było gorzej, niż myślałem. 

Nie powinienem więc mądrzyć się na temat języka. Robię to jednak, bo każdego dnia jestem atakowany – w radiu, telewizji, gazetach, internecie lub telefonicznie. Jeśli dzwoni do mnie nieznana, sądząc po głosie młoda, osoba, zwraca się do mnie (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Stefan Szczepłek - ur. 1949, dziennikarz sportowy i komentator. Pracował w "Sztandarze Młodych", tygodniku "Piłka Nożna", redakcji sportowej TVP oraz w "Życiu Warszawy". Od 1999 roku jest dziennikarzem redakcji sportowej "Rzeczpospolitej". Laureat Nagrody im. Dariusza Fikusa za rok 2007. Autor książek o historii futbolu m.in. "Moja historia futbolu"; "Deyna" oraz wydanych w ubiegłym roku wspomnień "Szkoła falenicka", za którą w marcu tego roku otrzymał nagrodę Warszawskiej Premiery Literackiej. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ŚWIAT DOLNEGO ŚLĄSKA

SERWIS W OPACTWIE WESTMINSTERSKIM

NA CAŁYCH JEZIORACH

MARZENIA SPOD CHOINKI

ZAPOMNIANY GEST GARRINCHY


komentarze



Facebook