Archwium > Numer 557 (01/2020) > On i ona > PO CO CZEKAĆ DO WIECZORA

PO CO CZEKAĆ DO WIECZORA
Seks nie może się kojarzyć z obowiązkiem i pracą. Jeśli seks miałby się symbolicznie odbywać w nocy, powinien wynikać ze wszystkiego, co się wydarzyło w dzień. I składać się ze wszystkich uśmiechów, dobrych myśli, miłych słów, akceptacji.

Piotr Świątkowski: Kiedyś mówiono, że mężczyźnie do szczęścia potrzeba jedzenia, snu i seksu. Mam wrażenie, że coś się zmieniło.

Daniel Cysarz: Dodałbym jeszcze polowanie na jelenia, czyli – mówiąc językiem współczesnym – pracę. Praca stanowi trzon męskości. I tu natrafiamy na dużą zmianę. Kobiety też ciężko pracują, robią karierę, są szefami. Stają się coraz większym wyzwaniem dla mężczyzny. Są partnerkami, które wchodzą do łóżka z konkretnymi oczekiwaniami. Mężowie myślą o seksie jak o egzaminie. Czy dam radę? Czy zadowolę żonę? Co ona sobie o mnie pomyśli? Dlatego seks w parach jest w odwrocie. Seks staje się czymś ekskluzywnym. Jest luksusem.

Co to znaczy „seks w parach”? Może być inny seks?

Mówiąc o seksie w parach, mam na myśli współżycie w stałym związku. Coraz częściej sięgamy po seks jak po fast food. Zamawiamy seks przez internet. Szukamy partnerów on-line. Płacimy za seks. Na dłuższą metę taki seksualny fast food jest szkodliwy i możemy się nim zatruć. Traktujemy byle jaki seks jako narzędzie do rozładowywania napięcia, złości, leczenia smutku. Seks na wyciągnięcie ręki doraźnie spełnia rolę szybkiego lekarstwa. Mózg wytwarza dopaminę, która uzależnia, i wtedy wpadamy w pułapkę.

Seks jako choroba.

Po takim seksie nie czujemy się kochani, atrakcyjni, akceptowani. Rozładujemy napięcie, ale frustracja powraca.

Kobiety również traktują seks jako sposób na rozładowanie napięcia?

Coraz częściej. Ale seks bywa dla kobiet również podatkiem od bliskości. Kobieta oddaje się mężowi, bo chce sprawić mu przyjemność, chce być akceptowana, chce go zatrzymać przy sobie, chce być bezpieczna. Młode dziewczyny słyszą od mamy i babci, że trzeba zacisnąć zęby, zmusić się, że trzeba zaspokajać męża, że kobiety mają swoje obowiązki. Dorastający chłopak dowiaduje się, że prawdziwy facet nie rozmawia o seksie, tylko go uprawia, i że seksu musi być dużo; że na seks trzeba być stale gotowym.

Co zrobić, żeby małżeński seks był udany? Przed nocą poślubną zawrzeć umowę? Ja będę gotowa zawsze w soboty, ale ty w piątki będziesz przynosił mi kwiaty?

Nie jestem zwolennikiem negocjacji i umów. Seks nie może się kojarzyć z obowiązkiem i pracą. Jeśli seks miałby się symbolicznie odbywać w nocy, powinien wynikać ze wszystkiego, co się wydarzyło w dzień. I składać się ze wszystkich uśmiechów, dobrych myśli, miłych słów, akceptacji, wspólnych smutków. Nie odrywajmy go od rzeczywistości. Niech nie będzie – jak mówi młodzież – od czapy. Gorzej, jeżeli seks bywa kartą przetargową, elementem szantażu, gry, egzaminowania partnera, negocjacji. Wtedy łóżko zmienia się w ring, w arenę zmagań.

Pewien znany seksuolog powiedział, że seks zaczyna się od śniadania.

Zgadzam się. Seks zaczyna się od pierwszego „dzień dobry”. Grą wstępną jest relacja między partnerami. Czasami do mojego gabinetu przychodzą pary, które mówią: Jesteśmy idealnym związkiem, ale nie uprawiamy seksu od kilku lat, więc jeśli pomoże nam pan wrócić do seksu, będziemy parą idealną plus. Przyglądamy się wtedy wspólnie relacji i się okazuje, że seks jest opowieścią o kondycji związku. Nie chcemy tego słyszeć. Nie chcemy zobaczyć, że przestaliśmy pracować nad relacją. Próbujemy oszukać rzeczywistość, wspomagając się gadżetami, filmami albo farmakologią. Hakujemy system, w którym żyjemy. Oczywiście muszę tu postawić nawias i powiedzieć coś bardzo ważnego. Poszukując przyczyn spadku apetytu na seks lub innych trudności występujących w obszarze seksualności, warto najpierw dokładnie przyjrzeć się stanowi zdrowia danej osoby, jej wiekowi oraz na przykład przyjmowanym lekom. Dopiero kiedy wykluczymy kwestie zdrowotne, możemy się zająć psychiką i wpływem danej relacji. Badania wyraźnie pokazują, że trudności pojawiające się w sferze seksualnej mają najczęściej charakter psychogenny (związany z psychiką) oraz relacyjny.

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Daniel Cysarz - certyfikowany seksuolog kliniczny i psychoterapeuta poznawczo-behawioralny, a także superwizor Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego. Wykłada m.in. na Uniwersytecie SWPS w Warszawie oraz w Sopocie, gdzie uczy przyszłych psychoterapeutów oraz adeptów studiów podyplomowych z seksuologii. (wszystkie teksty tego autora)

Piotr Świątkowski - ur. 1980, autor słuchowisk i audycji historycznych w Radiu Poznań, w 2017 roku w Domu Wydawniczym Rebis opublikował książkę reporterską "Polakom i psom wstęp wzbroniony. Niemiecka okupacja Kraju Warty". Razem z Jarosławem Burchardtem napisał książkę o agencie CIA z Leszna "Szpieg, który wiedział za mało. Tajemnice kontrwywiadu PRL". Jest żonaty, ma dwoje dzieci, mieszka w Skórzewie pod Poznaniem. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

JAK KSIĄDZ RYSIO URATOWAŁ WIEJSKĄ SZKOŁĘ

WIELKIE CUDA MAŁEJ FIGURKI

KSIĄDZ W HALI ODLOTÓW

HEJ, JEZU

KRZYŻYK POD KRAWATEM


komentarze



Facebook