PROROKINI
"From the ashes"; Kamila Kansy (Laura Makabresku); autoportret, fotografia 21 x 30 cm, 2018

"From the ashes"; Kamila Kansy


Karolina Staszak

From the ashes to autoportret Kamili Kansy. Pozbawiony głowy, a więc także oblicza, może dlatego, że nie chodzi w nim o jednostkową historię. Światło wydobywa z mroku dwa elementy kompozycji – dłonie i gołębia przysiadającego na obnażonym dekolcie. Ręce kobiety są opuszczone wzdłuż ciała, ugięte w nadgarstkach, dłonie grzbietem skierowane ku górze, palce aktywne. Ten gest przypomina trochę układ dłoni piszącej i komunikującej się z Duchem św. Teresy z Ávili (jak na obrazie Alonso del Arco), a trochę sposób bycia niektórych ekstatyków. Z ich wizerunkami współgrają na pewno dynamizm kompozycji (rezygnacja z ujęcia frontalnego) oraz aura. Sugestywna bliskość ptasich piór z tak wrażliwą sferą kobiecego ciała oraz gest zdradzający napięcie tworzą subtelnie erotyczny klimat. Ale obszerna suknia, kolorystyka i silny kontrast fotografii dematerializują ciało, co podpowiada nam, że jeśli mamy tu do czynienia z Erosem, to jest on uwznioślony.

From the ashes, czyli „z popiołów” – tytuł naprowadza nas na motyw odrodzenia. Jednak nie feniks, lecz gołąb odgrywa tu ważną rolę. „Spadnie na ciebie Duch Pana i staniesz się innym człowiekiem” – wersetem tym artystka podpowiada sens przedstawienia, ale nie przytacza go w całości. A może w pominiętych przez nią słowach kryje się istota duchowej przemiany? „Spadnie na ciebie Duch Pana i będziesz prorokował wraz z nimi i staniesz się innym człowiekiem” (1 Sm 10,6). Spotkanie z Bogiem rozwiązuje język, Duch Święty wypycha nas jako proroków (Dz 2,17). Przysiadający na piersiach gołąb to przecież ów „Poczynający Duch” (z wiersza Zwiastowanie Denise Levertov w przekładzie Czesława Miłosza), za sprawą którego Maryja stała się oblubienicą Boga i autorką prorockiego kantyku, w którym głosi: „wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny”. O Jego działaniu świadczy swoją twórczością także Kamila Kansy, realizując prorocki charyzmat artysty, a Levertov we wspomnianym wierszu pyta retorycznie: „Czy nie ma zwiastowań, tego czy innego rodzaju, w naszym życiu?”.

     


zobacz także

Okładka

Czy powinno się uczyć Biblii w szkołach publicznych?

okladka

okladka

Pobożne pogadanki


komentarze



Facebook