Archwium > Numer 559 (03/2020) > Sztuczna inteligencja > CZŁOWIEK - ROBOT, ROBOT - CZŁOWIEK?

CZŁOWIEK - ROBOT, ROBOT - CZŁOWIEK?
Sztuczna inteligencja będzie służyć człowiekowi. Ona nie jest ani dobra, ani zła. To zły człowiek może ją wykorzystać w niecnych celach.

zdjęcie: FRANCK V / UNSPLASH.COM


Piotr Świątkowski: Robot Sofia firmy Hanson naśladuje gesty człowieka, ocenia jego mimikę i odczytuje nastrój. Na dodatek Sofia otrzymała obywatelstwo Arabii Saudyjskiej. Czy to nie wariactwo?

prof. Roman Słowiński: Na pewno nadawanie obywatelstwa robotowi nie jest normalne, ale warto zaznaczyć, że Sofia dostała obywatelstwo kobiety, a w Arabii Saudyjskiej kobieta pełni drugorzędną rolę w społeczeństwie. Tak więc Saudyjczycy uznają robota Sofię za kogoś gorszego od mężczyzny. Zresztą Sofia może się jedynie uczyć z obserwacji w sposób zaprogramowany przez projektanta, a więc dość ograniczony. Nie ma głębokiej wiedzy. Czerpie ją z internetu i na tej podstawie podaje typowe odpowiedzi.

Dokładnie tak jak ja przed naszym spotkaniem. Poszukałem artykułów o sztucznej inteligencji i obejrzałem film z pana udziałem. Na tej podstawie stworzyłem listę typowych pytań. Jestem robotem.

Postąpił pan podobnie jak robot, ale czy robot potrafi być wdzięczny? Czy robot się wzruszy? Czy robot może przejawić nadzieję? Czy robot poczuje wolność? Te pojęcia wykraczają poza „tu i teraz”. Powiem więcej – są to pojęcia transcendentne.

Ale jeśli analizę danych i wyciąganie wniosków możemy uznać za inteligencję, to robot posługuje się inteligencją.

Rzeczywiście maszyna może odkryć wiedzę z dostępnych jej danych, ale czy będzie szukała lekarstwa na groźną chorobę z pobudek altruistycznych? Czy zatrzyma się w odkrywaniu z powodu wątpliwości natury etycznej? Czy zrozumie, czym jest wychowanie dzieci? Na pewno słyszał pan o teście Turinga. Ten test na inteligencję maszyn zaproponował Alan Turing w 1950 roku. W jednym pokoju umieszcza się maszynę, a w drugim pokoju siedzą ludzie, którzy mają zadawać pytania. Zadający pytania mają stwierdzić, czy rozmawiają z człowiekiem, czy z komputerem. Przez wiele lat żadna maszyna nie zaliczyła testu Turinga, aż do 2014 roku, gdy bot Gustman przekonał 30 procent sędziów, że jest trzynastoletnim chłopcem. Maszyna zaciągała wiadomości z internetu. Gdy nie znała odpowiedzi, używała młodzieżowych odzywek typu „guzik mnie to obchodzi” albo „mam to gdzieś”. Ale do człowieczeństwa Gustmanowi wiele brakuje. Posiadanie inteligencji nie czyni człowiekiem. Panuje pogląd, że prawdziwy test Turinga zdałaby maszyna wychowująca dziecko, a my, patrząc na to dziecko, nie moglibyśmy stwierdzić, czy rodzicem jest człowiek, czy robot. Sztuczna inteligencja rozumiana jest dziś raczej pragmatycznie. Maszyna może się zmierzyć z taką liczbą danych, której człowiek nie byłby w stanie przetworzyć. Czy to coś złego, że korzystamy z komputerów, serwerów, smartfonów, tabletów? Te urządzenia nigdy się nie zmęczą przetwarzaniem danych.

Autonomiczny samochód nie będzie potrzebował przerwy na kawę.

Mało tego. Będzie się komunikował z innymi autonomicznymi pojazdami. Na drogach powstanie sieć, albo wręcz społeczność. Ale czy ta społeczność dokona kiedyś zamachu stanu? Czy wypowie wojnę? Czy przejmie kontrolę nad systemami bankowymi i przeleje na swoje konto milion dolarów? Sztuczna inteligencja jest przeznaczona do pewnego określonego zadania. Jestem bardzo sceptyczny, jeśli chodzi o wizję przeskoczenia maszynowego ludzkiej świadomości. Natomiast pojawiła się koncepcja transhumanizmu.

Chodzi o sprzęgnięcie możliwości maszyny i ludzkiego umysłu.

Zmapowanie ludzkiego mózgu i przeniesienie tej mapy do pamięci maszyny, czyli – mówiąc w uproszczeniu – przeniesienie naszej świadomości do robota. Wtedy zdolność efektywnego obliczania, radzenia sobie z ogromną liczbą danych w połączeniu z ludzką inteligencją miałaby stworzyć superinteligencję. Ta superinteligencja potrafiłaby projektować nowe roboty. Jeśli tak by się stało, przekroczylibyśmy zwykłą ewolucję biologiczną, która odpowiadała za rozwój życia przez miliony lat. Transhumaniści twierdzą, że człowiek nie jest ostatnim ogniwem ewolucji i że jego inteligencja jest spętana biologią. Uważają, że człowiek może ją przekroczyć z użyciem szeroko rozumianej technologii, czyli nie tylko technologii cyfrowej, ale również inżynierii genetycznej. Uśmiercili Boga i na jego miejsce postawili człowieka. Transhumanizm staje się powoli religią. Gdy wejdziemy na strony internetowe transhumanistów, to przeczytamy o nowym, wspaniałym świecie, tak jak prorokował Huxley. Moim zdaniem jest to niebezpieczne mamienie ludzi.

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Roman Słowiński - ur. 1952, profesor zwyczajny Politechniki Poznańskiej i Instytutu Badań Systemowych Polskiej Akademii Nauk, założyciel i kierownik Zakładu Inteligentnych Systemów Wspomagania Decyzji w Instytucie Informatyki PP, wiceprezes Polskiej Akademii Nauk. Jest m.in. autorem oryginalnej metodyki wspomagania decyzji w oparciu o wiedzę odkrytą z niekompletnych danych, za którą w 2005 roku otrzymał Nagrodę Fundacji na rzecz Nauki Polskiej. Mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

Piotr Świątkowski - ur. 1980, autor słuchowisk i audycji historycznych w Radiu Poznań, w 2017 roku w Domu Wydawniczym Rebis opublikował książkę reporterską "Polakom i psom wstęp wzbroniony. Niemiecka okupacja Kraju Warty". Razem z Jarosławem Burchardtem napisał książkę o agencie CIA z Leszna "Szpieg, który wiedział za mało. Tajemnice kontrwywiadu PRL". Jest żonaty, ma dwoje dzieci, mieszka w Skórzewie pod Poznaniem. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

WIELKI CZWARTEK/ CUDA W MIEŚCIE MILICJANTÓW I WOJSKOWYCH

WIELKIE CUDA MAŁEJ FIGURKI

PORTFEL NAWRACA SIĘ OSTATNI

BYŁEM WOLONTARIUSZEM SZLACHETNEJ PACZKI

JEDNOŚĆ ABSOLUTNA


komentarze



Facebook