Archwium > Numer 559 (03/2020) > Dominikanie na niedziele > OŚWIECONY PRZERYWA MILCZENIE

OŚWIECONY PRZERYWA MILCZENIE
1 Sm 16,1b.6-7,.10-13b | Ps 23 | Ef 5, 8-14 | J 9,1-41

Wojciech Czwichocki OP

Strasznie się rozgadał, od kiedy zaczął widzieć. To znaczy bardzo. Nie żeby wcześniej zupełnie nic nie mówił. Głównie jednak krzyczał: „Ludzie, ulitujcie się, zmiłujcie się, ludzie”. I tak całymi dniami. Wrzucali mu tam czasem jakieś grosze, a on patrzył wtedy w niebo tymi swoimi zamglonymi, niewidzącymi oczami. Naprężał się cały i takim rozmiękłym, łkającym głosem mówił: „Niech Bóg cię błogosławi”. I to tyle było jego mówienia.

Za to teraz chodzi i opowiada wszystkim! O błocie na oczach, o znanej na pamięć drodze do sadzawki, o wodzie spływającej po twarzy i o tym, jak świat wykluł mu się z ciemności i dopasował do dźwięków. A jak on zaczął dyskutować. Jaki pewny siebie się zrobił. A najbardziej to już broni swojego wybawcy, tego nauczyciela z Galilei. W sumie nie ma się czemu dziwić. Bo to szabat był i stąd cała afera. Faryzeusze go zaraz obskoczyli i dociskali pytaniami. Wcale się nie dał osaczyć. Odwinął im się sprytnie, tak że się wściekli, a on tylko się z nich śmiał. Nawet jego rodziców szarpali, że on niby udawał niewidomego i że wystawiali go na żebranie, że to oszustwo było. Nic z tego. Ojciec z matką się przestraszyli. Powiedzieli, że jest dorosły i niech sam za siebie mówi, bo ma prawo.

No i on rzeczywiście zrobił się dorosły i wie, że ma prawo. Jakby z tym widzeniem dostał samego siebie, takiego zupełnie innego, chociaż to przecież wciąż on jest, ale naprawdę jakby się urodził na nowo. I widać, jak mu dobrze z tą nową samodzielnością. Jak do niego pasuje. Ta ironia i poczucie humoru, i że nie musi nikogo pytać, bo może mieć własne zdanie. Jakby to wszystko od zawsze na niego czekało. Aż zobaczy i przestanie żebrać. I to żebranie spłynęło z niego razem z błotem, kiedy obmywał się w sadzawce.


Wojciech Czwichocki OP - ur. 1966 w Bydgoszczy, dominikanin. Duszpasterz grupy postakademickiej 3/4, opiekun grupy medytacyjnej. Mieszka we Wrocławiu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Widz i uczestnik

Nieznany Znany

NIEOCZEKIWANE SKUTKI PEWNEJ PRZEPROWADZKI

Była sobie bajka

INACZEJ


komentarze



Facebook