Archwium > Numer 559 (03/2020) > Felietony > RAJD PRZEZ ŻYCIE

RAJD PRZEZ ŻYCIE

Stefan Szczepłek

W 2013 roku grupa przyjaciół z Australii i Nowej Zelandii postanowiła przebyć trasę wyścigu Tour de France z roku 1928. Chcieli w ten sposób oddać cześć trzem Australijczykom i jednemu Nowozelandczykowi, którzy 85 lat wcześniej ukończyli morderczy wyścig, mimo że nikt nie dawał im szans.

Nic dziwnego. Trasa liczyła 5476 kilometrów. Startowały drużyny złożone z kolarzy mających doświadczenie. Goście z antypodów mieli niewielkie. Oczywiście uprawiali kolarstwo, należeli do najlepszych w swoich krajach, ale ograniczali się do startów tylko tam. Podróż do Francji zajęła im blisko miesiąc. Statkiem do Colombo na Cejlonie, potem Kanałem Sueskim przez Morze Śródziemne do Tulonu i pociągiem do Paryża.

Nowozelandczyk nazywał się Harry Watson, Australijczycy to Hubert Opperman, Percy Osborn i Ernest Bainbridge. Dotarli do celu na niecałe trzy miesiące przed startem Tour de France, brali udział w małych wyścigach, żeby przyzwyczaić się do europejskich warunków. Patrzono na nich jak na misie koala. W dodatku drużyny składały się z dziesięciu zawodników, a ich było tylko czterech. Na szosie to ma znaczenie. Dziewięciu kolarzy może łatwiej osłonić przed wiatrem zmęczonego kolegę niż trzech.

Wyścig z 1928 roku przeszedł do historii kolarstwa jako jeden z najbardziej wyniszczających. Ze 162 zawodników, którzy stanęli na starcie, do mety miesiąc później dojechało tylko 41. To już była walka nie o zwycięstwo, ale o przetrwanie. Oni to wytrzymali. Tylko Opperman musiał zejść z roweru, ale towarzyszył kolegom do końca, jadąc za nimi automobilem.

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Stefan Szczepłek - ur. 1949, dziennikarz sportowy i komentator. Pracował w "Sztandarze Młodych", tygodniku "Piłka Nożna", redakcji sportowej TVP oraz w "Życiu Warszawy". Od 1999 roku jest dziennikarzem redakcji sportowej "Rzeczpospolitej". Laureat Nagrody im. Dariusza Fikusa za rok 2007. Autor książek o historii futbolu m.in. "Moja historia futbolu"; "Deyna" oraz wydanych w ubiegłym roku wspomnień "Szkoła falenicka", za którą w marcu tego roku otrzymał nagrodę Warszawskiej Premiery Literackiej. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

SERWIS W OPACTWIE WESTMINSTERSKIM

SAMOTNOŚĆ MISTRZÓW

MARZENIA SPOD CHOINKI

KUTER FLAGOWY

NAJPIĘKNIEJSZY ZAWÓD ŚWIATA


komentarze



Facebook