NAD ZGLISZCZAMI SODOMY
Sodoma i Gomora trwają dalej, w naszych sercach, naszych umysłach i skłonnościach do grzechu. Każdy człowiek jest po części obywatelem tych miast, gdy odwraca się od woli Bożej i dopuszcza się zła.

zdjęcie: YOSH GINSU / UNSPLASH.COM


Bartłomiej Mateusz Sokal

Sodoma i Gomora! Nazwy tych dwóch miejscowości od wieków działają na wyobraźnię czytelników Biblii. Obrazowy i spektakularny rodzaj kary, jaka dotknęła mieszkańców, może napełniać strachem, ale jednocześnie działanie Boga ratującego sprawiedliwych wlewa nadzieję, że nie zostawi On swoich wiernych w trudnej sytuacji.

Co się działo w biblijnej Sodomie? Dlaczego śmierć otaczała to miasto i dotknęła tych, którzy w niej żyli? Co sprowadziło tak dotkliwą karę? Czy brak gościnności? Lub chęć dokonania gwałtu na przybyszach? A może coś jeszcze w tej narracji zasługuje na bliższe spojrzenie? I dlaczego nie wszyscy uratowani przez Boga doszli do bezpiecznej przystani?

Suprema lex starożytności

Jedną z funkcji narracji biblijnych jest tworzenie etiologii, czyli opowiadań służących wyjaśnieniu jakiegoś stanu rzeczy. Przykładowo jedną z funkcji opisu budowy wieży Babel jest wytłumaczenie tego, że ludzie na świecie mówią różnymi językami, wzajemnie się nie rozumiejąc. Wierzący Hebrajczycy musieli sobie kiedyś postawić pytanie: Skoro cały świat, a zatem także ludzkość, pochodzi od Boga, dlaczego nie wszyscy posługują się „świętym językiem”, to znaczy językiem hebrajskim? Powstała więc historia rozgrywająca się na początku dziejów świata, gdy ludzie rzucili wyzwanie Bogu: zebrali się, by stworzyć wieżę sięgającą nieba, czyli dominium Boga, ale plany te pokrzyżowała Boża decyzja, żeby pomieszać mowę ludzi.

Podobnie było z miejscowościami, które leżały niedaleko Morza Martwego. W starożytności natrafiono na ruiny okazałych miast w pobliżu szlaków handlowych, a także niedaleko tras pasterzy. W czasie wędrówki ze stadami w poszukiwaniu miejsc wypasu zaczęto się zastanawiać, dlaczego te miejscowości przestały istnieć? Co się stało z ich mieszkańcami?

Na podstawie badań archeologicznych wiadomo, że miasto zostało zniszczone przez trzęsienie ziemi i inne katastrofy naturalne, na przykład wybuch gazów podziemnych. Ale nic nie działo się bez przyczyny, a według starożytnych zniszczenie było niemal zawsze karą za grzech. W pamięci społeczeństwa musiała się zachować opowieść przekazywana z pokolenia na pokolenie o tym, co spotkało Lota w tym miejscu. Ale to, co zawiera biblijne opowiadanie o Sodomie, wymaga komentarza, ponieważ z naszej współczesnej perspektywy niektóre elementy narracji pozostają niezrozumiałe.

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Bartłomiej Mateusz Sokal - ur. 1985, teolog, biblista, z zawodu kontroler ruchu lotniczego, prywatnie mąż Ewy oraz ojciec Oliwki i Karola. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

BÓJ SIĘ BOGA?

ZACZNIJMY OD POCZĄTKU...

Trwały ślad

Nauka ściągania masek

Duchowy gwałt


komentarze



Facebook