Archwium > Numer 561 (05/2020) > Felietony > ZARAZA, GAMBAROTTA I EPILOG

ZARAZA, GAMBAROTTA I EPILOG

Wojciech Ziółek SJ

„O tem że dumać, w kwarantannie ciszy, kiedy od moru ludzkość ledwie dyszy i z przerażeniem patrzy, jak kruszeje, to w czem dotychczas składała nadzieje”.

O tem że dumać i o tem że pisać. Nie można o czem innem. Wzięło mnie na parafrazowanie Mickiewicza, bo oto na naszych oczach coś się kończy i wszyscy piszemy epilog tego, co właśnie odchodzi. Nie można więc pisać o czym innym, bo nie można pominąć milczeniem tej niespodziewanej i niewiarygodnej codzienności – zarówno własnej, jak i tylu milionów ludzi na całym świecie. Nie można nie pisać o tym, że oto kruszeje świat, który zbudowaliśmy, do którego przywykliśmy i który dawał nam poczucie bezpieczeństwa i stabilności, siły i samowystarczalności. Trwałby on dalej niezmiennie, gdyby nie to, co właśnie nam przyniósł koronawirus.

Znana to prawda, że kiedy nie ma innej możliwości, by dotrzeć do serca człowieka, to trzeba nim jakoś potrząsnąć, a jeśli i to nie skutkuje, to trzeba czekać lub sprawić, aż coś w nim pęknie, coś się załamie, coś się pokruszy. I choć pisze się o tym tak lekko, to ów proces kruszenia, pękania i łamania bywa niezwykle bolesny. Łatwo się recytuje słowa psalmu „sercem skruszonym nie pogardzisz, Panie”, ale jeśli ktoś z własnego doświadczenia wie, o czym mówi psalmista, to nie trzeba mu tłumaczyć, że „straszną rzeczą jest wpaść w ręce Boga żywego”. Lekko i przyjemnie się słucha, gdy młodzież śpiewa: „Tak mnie skrusz, tak mnie złam, tak mnie wypal, Panie, byś został tylko Ty”, ale czy młodzież wie, o czym śpiewa, o co prosi i czy naprawdę tego (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Wojciech Ziółek SJ - jezuita, uratowany grzesznik, Twitter/wziolek_sj (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ZAPOMNIAŁEM KSIĘDZU POWIEDZIEĆ

Pewien zaś Samarytanin

SMAK DOBRA

...WIĘC NIE ŻAŁUJ JEJ DLA MNIE!

U-RA-TO-WA-NI!


komentarze



Facebook