Archwium > Numer 561 (05/2020) > Felietony > NOS JESZCZE NAD WODĄ

NOS JESZCZE NAD WODĄ

Paulina Wilk

Wiosna przyszła nagle. Z trudem zauważam ją w biegu spowodowanym pandemią. Ulice puste, ale ja się śpieszę. Marszczę czoło, bo złapałam czerwoną falę i stoję na czwartym już świetle. W samochodzie gorąc, termometr pokazuje 23 stopnie Celsjusza. Zdejmuję z szyi szalik. Dziś rano, gdy wyprowadzałam psa, było przecież zimno. A może to było tydzień temu i szalik założyłam z rozpędu, z zimowego przyzwyczajenia? Kiedy wszystko wokół tak bardzo się zmieniło? Kiedy zakwitły drzewa? Kwiaty z forsycji już się obsypują… W zakrzywieniu ery koronawirusa czas rozwleka się i kurczy jednocześnie. Dzień, w którym po raz pierwszy musiałam zostać w domu, wydaje się w pamięci świeży, ale mam już kwarantannowe rutyny, wrosłam w nie, jakby były faktem od miesięcy. Poranny fitness on-line z dziewczynami, prysznic, prasowanie ubrań, przejście z kawą do dużego pokoju – namiastka wyjścia do biura. Czasem myślę, że to sen – minie. Czasem – że wszystko, co było przedtem, tylko mi się śniło. A świat zawsze był taki: najeżony zagrożeniami, skrzący od zakazów, pustawy.

Nie znam tych rewirów, nawigacja w telefonie prowadzi uliczkami odległej dzielnicy. Jadę z książkami do czytelniczki, jednej z tych wspaniałych osób, które zareagowały na nasz apel i zamówiły tomy przez internet. Dzięki nim wciąż wstajemy wcześnie, bo mamy pracę w niedużej księgarni. W pracowaniu nie ma nic oczywistego. Bo przecież nie jesteśmy niezbędni, czytanie książek nie mieści się wśród praktyk koniecznych do przetrwania. A jednak znaleźliśmy się wśród gatunków (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paulina Wilk - pisarka i publicystka, autorka książek "Lalki w ogniu. Opowieści z Indii", "Znaki szczególne" oraz serii bajek o misiu Kazimierzu i nowej opowieści "Pojutrze. O miastach przyszłości". Pisze dla "W drodze", "Przekroju" i "Polityki". Razem z Anną Król i zespołem Fundacji "Kultura nie boli" prowadzi Big Book Cafe i organizuje Big Book Festival. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

KOBIETA DO PISANIA

GODZINY

SŁOWA, KTÓRYCH NIE MA

MIĘDZY WALIZKAMI

DOM Z WIDOKIEM


komentarze



Facebook