Archwium > Numer 562 (06/2020) > Orientacje > KINO W DOMU, DOM W KINIE

KINO W DOMU, DOM W KINIE
"Co przyniesie jutro"; Wielka Brytania 2019; M2 Films | "Na noże"; USA 2019; Monolith Films | "Judy" USA/Wielka Brytania 2019; Monolith Films | "Kraina miodu"; Macedonia 2019; Against Gravity | "Prawda" Francja/Japonia 2019; Kino Świat/Velvet Spoon

Annette Bening i Josh O'Connor w filmie "Co przyniesie jutro" / Zdjęcie: M2 FILMS


Magdalena Wojtaś

Podobno jednym z niebezpieczeństw pracy zdalnej jest to, że zaczyna się od pracy w domu, a kończy na mieszkaniu w pracy. Nie brzmi to specjalnie zachęcająco, ale w ramach eksperymentu można zastąpić w tym równaniu pracę czymś przyjemniejszym, na przykład przenieść do własnego domu kino i nadrobić filmowe zaległości. Dzięki serwisom streamingowym można obejrzeć wiele nowych produkcji, które nam umknęły, kiedy premiera goniła premierę. Tak jak przed miesiącem wybrałam kilka tytułów, które wydają mi się warte polecenia. Mam nadzieję, że posłużą Państwu za inspirację do urządzenia w domu prywatnego seansu i… pomieszkania w kinie.

Jak przeżyć żałobę, czyli Co przyniesie jutro

Zacznijmy od tego, że nikt w tym filmie nie umiera, a żałoba ma oblicze porzuconej kobiety. Grace i Edward są małżeństwem z 29-letnim stażem. Mają dorosłego syna Jamiego, który dość rzadko ich odwiedza. W przeddzień rocznicy ślubu Edward oznajmia swojej żonie, że się zakochał i chce rozwodu. Dla Grace ta wiadomość jest jak grom z jasnego nieba. Nie spodziewała się tego, choć jej relacje z mężem, nakreślone w kilku wcześniejszych scenach, były dalekie od idealnych. Grace prosi Edwarda, by dali sobie jeszcze jedną szansę, on jednak opuszcza dom chwilę po oznajmieniu swojej decyzji o rozstaniu. Porzucona kobieta przechodzi przez wszystkie etapy żałoby – wyparcie, gniew, rezygnację. Ale fabuła nie skupia się tylko na niej. Sprawiedliwie dzieli uwagę między małżonków, a także ich syna, który zaplątany w ten galimatias uczuć i argumentów, nie chce stawać po żadnej ze stron. Ale też nie potrafi zostawić pogrążonej w rozpaczy matki ani potępić ojca, niezdolnego już dłużej tkwić w związku, w którym czuł się nieszczęśliwy. To emocje Jamiego, dorosłego mężczyzny, który w rozstaniu rodziców traci także część siebie – tę wspomnieniową, pozwalającą mu przechowywać szczęśliwy obraz swojego dzieciństwa – są moim zdaniem najmocniejszym, najbardziej poruszającym punktem filmu. Co przyniesie jutro nie jest tanim podręcznikiem przetrwania trudnych chwil. To szczery, ale wyważony, a nawet niepozbawiony humoru obraz sytuacji, w której świat nagle się rozsypuje i trzeba odbudowywać siebie kawałek po kawałku. Nie każdemu się to udaje. Ale nadzieja na lepsze jutro zawsze jest możliwa.

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Magdalena Wojtaś - absolwentka filologii polskiej i germańskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. Mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ZAWÓD: SKLEPIKARZ

OCALIĆ POEZJĘ

JAK ODRODZIĆ SIĘ Z POPIOŁÓW

NIE MA TEGO ZŁEGO

POZWÓL SOBIE NA ŻAŁOBĘ


komentarze



Facebook