Archwium > Numer 564 (08/2020) > Orientacje > MLECZNY ZĄB MĄDROŚCI

MLECZNY ZĄB MĄDROŚCI
Babyteeth, reżyseria: Shannon Murphy, Australia 2019, dystrybucja: Best Film, w kinach od 7 sierpnia

Zdjęcie: BEST FILM


Magdalena Wojtaś

To mogłaby być komedia. Wystarczy spojrzeć na jedną z pierwszych scen, stanowiącą motyw przewodni zwiastuna. Przy stole w eleganckim pomieszczeniu siedzą cztery osoby. Na pierwszy rzut oka sytuacja jest jasna: oto córka przyprowadziła do domu chłopaka, który jej się podoba, i razem z rodzicami jedzą kolację. Poznali się chwilę wcześniej, kiedy wpadł na nią i przewrócił ją na peronie. W czasie między spotkaniem a posiłkiem w rodzinnym gronie zdążył wyłudzić od niej pieniądze i obciąć jej włosy – choć to akurat na jej prośbę. Milla ma szesnaście lat, Moses – dwadzieścia trzy. Ona jest uczennicą liceum, on drobnym handlarzem narkotyków, w dodatku bezdomnym i uzależnionym od tego, co sam sprzedaje. Scena jak z największego koszmaru rodziców – ich jedyna córka zadaje się z chłopakiem z marginesu. Czy może być coś gorszego? Okazuje się, że może, bo dziewczyna ma raka i niewiele życia przed sobą. Perspektywa się zmienia o sto osiemdziesiąt stopni. I choć za sprawą jednego faktu potencjalna komedia staje się dramatem, trzeba przyznać, że twórcy filmu Babyteeth sprawnie balansują między powagą tematu a wycinkami codzienności pełnymi sytuacyjnego humoru. Dzięki temu jest to jeden z najcieplejszych filmów o odchodzeniu, jakie zobaczycie.

Niewidzialny wróg

Zgodnie ze schematem, który znamy z podobnych obrazów, po takiej scenie powinien się rozpocząć bój rodziców z zakochaną córką i próby przekonania jej, jak bardzo obiekt uczuć nie jest jej wart. I tutaj mamy pierwszą niespodziankę, bo choć rodzice starają się odciągnąć Millę od Mosesa, nie robią tego z wielkim przekonaniem. Ich niechęć jest zrozumiała – właściwie nie wiadomo, skąd się bierze sympatia nowo poznanego chłopaka do ich córki – czy ze współczucia, czy z jakiejś kalkulacji, czy jest autentyczna, czy może powodowana łatwym dostępem do leków dziewczyny, które da się z zyskiem sprzedać. Ale co można powiedzieć dziecku, które po raz pierwszy się zakochało, wiedząc, że ta pierwsza miłość będzie prawdopodobnie miłością na całe życie, choć wcale nie potrwa długo? Czego można zakazać dziecku, które umiera? Widząc więc, jak bardzo Milla dąży do kontaktu z Mosesem, jak przy nim odżywa, jej rodzice sami zapraszają chłopaka do swojego domu. Choroba córki sprawia, że dotychczasowe zasady i oczekiwania zostają wzięte w nawias. W sytuacji, kiedy przyszłość jest niepewna, wrogiem nie jest daleki od ideału kandydat do serca córki, ale choroba i czas. Na samym początku Milla stoi na peronie i czeka na pociąg. Kiedy ten podjeżdża, jej koleżanki wsiadają, a ona zastyga w miejscu. Dziewczyny są zdezorientowane i wołają do niej, żeby wsiadła, a kiedy ona w dalszym ciągu nie wykonuje żadnego ruchu, drzwi się zamykają i pociąg odjeżdża. Gdy oglądamy tę scenę po raz pierwszy, jeszcze sobie nie uświadamiamy jej symboliki – bo oto Milla jest pozbawiona tego, co jej koleżanki mają przed sobą – przyszłości. Nie będzie dorastania, chłopaków, imprez, studiów, wielkiej miłości. Dopiero po chwili na bohaterkę wpada Moses, wybijając ją – i to dosłownie – z tego zawieszenia.

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Magdalena Wojtaś - absolwentka filologii polskiej i germańskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. Mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

CIERPKI SMAK LATA

OCALIĆ POEZJĘ

UWIĘZIENI W CZASIE

POLSKA RZECZPOSPOLITA LUKSUSU

OBOJĘTNOŚĆ


komentarze



Facebook