POSZERZENIE SERCA

W tym miesiącu pytanie zrodziło się we mnie, kiedy czytałem jeden z ostatnich numerów naszego miesięcznika. Autor, komentując ewangeliczną perykopę mówiącą o spotkaniu Jezusa z Kananejką, zastanawia się, dlaczego Jezus początkowo posyła swoich uczniów „nie do pogan, tylko do domu Izraela”, a potem do „wszystkich narodów”. Niepokoi go, jak do tego doszło. Co wpłynęło na to, że Jezus zmienił zdanie? Co było pomiędzy pierwszym i drugim rozesłaniem? Odpowiedzią jest właśnie spotkanie z kobietą kananejską, z poganką, która otworzyła przed Nim perspektywę szerszej ewangelizacji. Autor, choć w trybie przypuszczającym, skłania się wyraźnie ku stwierdzeniu, że również Jezusowi to spotkanie było potrzebne. „Moglibyśmy wtedy mówić, że spotkanie Jezusa z Kananejką było wstrząsem dla Niego, że było nowym otwarciem, poszerzeniem Jego myśli i serca”.

Taka wizja bardzo ludzkiego Jezusa jest zapewne bliska wielu osobom. Jest ona również niezmiernie pociągająca. Jezus jest naszym bratem, który doświadcza nie tylko zmęczenia, głodu i pragnienia, ale również ograniczeń związanych z ludzkim poznaniem. Jednak rodzi się pytanie, czy autor nie idzie zbyt daleko w podkreślaniu ludzkiej natury Jezusa. Czytając ten komentarz, można odnieść wrażenie, że gdyby Jezus nie spotkał Kananejki, nie wiedziałby, że jest posłany do wszystkich narodów. To ona „poszerzyła Jego myśli i serce”. To dzięki niej Syn Boży się zorientował, że nie tylko Izraelici potrzebują zbawienia. Mam nadzieję, że nie takie były intencje autora.

Kto może być zbawiony

Zacznijmy od tego, co na temat tych dwóch rozesłań Apostołów możemy przeczytać w Ewangelii św. Mateusza. Rzeczywiście podczas pierwszego rozesłania Jezus mówi do Apostołów: „Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela” (Mt 10,5–6). Apostołowie uczestniczą w misji Jezusa, która skierowana jest przede wszystkim do Izraela. Ten fakt Jezus podkreśla właśnie w rozmowie z Kananejką: „»Jestem posłany tylko do owiec, które poginęły z domu Izraela«” (Mt 15,24). Taki rzeczywiście jest pierwotny wymiar Jego głoszenia, natomiast ewangelizowanie pogan będzie zadaniem Kościoła. Nie oznacza to jednak, że Jego zbawcza męka i zmartwychwstanie nie dotykają pogan. Głoszenie to tylko jeden z wymiarów zbawczej misji Syna Bożego.

Już na pierwszych kartach Ewangelii możemy odnaleźć dane mówiące o tym, że Jego misja ogarnia wszystkich ludzi. Wystarczy przywołać kilka przykładów. Odwołam się jedynie do trzech komentarzy papieża Benedykta XVI. Pierwsze z tych wydarzeń to oczywiście pokłon trzech króli. W książce Jezus z Nazaretu Ojciec Święty pisał, że „mędrcy ze Wschodu reprezentują ruszenie ludzkości w drogę prowadzącą do Chrystusa. Inaugurują pochód, który będzie trwał przez całą historię. Nie reprezentują oni tylko tych osób, które znalazły drogę do Chrystusa. Reprezentują wewnętrzne oczekiwanie ludzkiego ducha, podążanie religii i ludzkiego rozumu na spotkanie z Chrystusem”1. Już w tych wydarzeniach z dzieciństwa Jezusa widzimy, jak Jego misja ogarnia swym zasięgiem cały świat.

Drugi przykład wychodzenia poza granice Izraela w misji Jezusa to oczywiście rozmowa z Samarytanką. Jezus pragnie wiary każdego człowieka, nie tylko synów Izraela. Benedykt XVI w rozważaniach przed modlitwą Anioł Pański w 2011 roku mówił: „Zmęczenie Jezusa, znak Jego prawdziwego człowieczeństwa, może być postrzegane jako wstęp do męki, przez którą doprowadził On do wypełnienia dzieła naszego zbawienia. Szczególnie w spotkaniu z Samarytanką przy studni pojawia się temat »pragnienia« Chrystusa, który swe uwieńczenie znajduje w krzyku na krzyżu: »Pragnę« (J 19,28). Pragnienie to, podobnie jak zmęczenie, ma z pewnością podstawy fizyczne. Jezus jednak, jak mówi znów Augustyn, »pragnął wiary tej kobiety«”2. Jezus pragnie wiary każdego człowieka, nie tylko Izraelitów.

Trzecim przykładem może być modlitwa Jezusa podczas ostatniej wieczerzy, kiedy mówi, że Jego krew będzie przelana za wszystkich. Znamy różne warianty tych słów, czasem tłumaczone „za wszystkich” lub „za wielu”. Również tę kwestię wyjaśniał kiedyś Benedykt XVI. W liście do biskupów niemieckich pisał: „Fakt, że Jezus Chrystus jako Wcielony Syn Boży jest człowiekiem dla wszystkich ludzi, nowym Adamem, należy do podstawowych pewników naszej wiary. Chciałbym odnośnie do tej kwestii przytoczyć tylko trzy teksty Pisma Świętego: Bóg wydał swego Syna »za wszystkich« stwierdza św. Paweł w Liście do Rzymian (Rz 8,32). »Jeden umarł za wszystkich«, mówi w Drugim Liście do Koryntian o śmierci Jezusa (2 Kor 5,14). Jezus »wydał siebie samego na okup za wszystkich«, pisze Apostoł w Pierwszym Liście do Tymoteusza (1 Tm 2,6)3. Widzimy więc, że prawda o powszechności misji zbawczej Chrystusa należy do fundamentu wiary Kościoła.

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Wojciech Surówka OP - ur. 1975, dominikanin, duszpasterz Lednicy 2000, mieszka na Polach Lednickich. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Czułość i wierność

Dzieci światłości

ILE RAZY?

KATOLIK U PROTESTANTÓW

POST W OKTAWIE


komentarze



Facebook