Archwium > Numer 566 (10/2020) > Felietony > DZIESIĘĆ KOBIET

DZIESIĘĆ KOBIET

Paulina Wilk

Długi stół czeka na drewnianym patio. Z drzew spadają pierwsze liście. Kelner ustawia kieliszki, kładzie niewielkie karty z menu. Zawsze zamawiam to samo: otwarte ravioli z kalafiora. Wymyślił je kolega z osiedla, z którym ganiałam po podwórkach i rozbijałam kolana smarowane potem gencjaną. Po latach spotkałam go na zapleczu restauracji, w czepku szefa kuchni.

O tej porze roku menu się zmienia. Mamy szczęście, w karcie są jeszcze kwiaty cukinii, ale mają już nowych sąsiadów: grzyby, mus ziemniaczano- -cebulowy i deser śliwkowy. Jedni mówią, że wieczory są już chłodne, a inni, że zdarzają się jeszcze ciepłe. Nam się taki właśnie zdarzył, po raz kolejny.

Długo nie umiałam świętować urodzin, nie wiedziałam, jak dać wyraz temu – trwającemu tylko jeden dzień – uczuciu wdzięczności i radości z bycia, połączonemu z melancholią i skłonnością do łez. Z kim je mądrze przeżyć, kto będzie dobrym towarzyszem w tej mieszance szczęścia i utraty?

Próbowałam wszystkiego i adekwatnie do wieku. Pamiętam wizytę pięciorga przedszkolnych przyjaciół, uroczystą kongregację wokół tortu jabłkowego autorstwa mojej mamy. Pamiętam imprezy tak tłoczne, że goście przedostawali się z kuchni do salonu po parapetach, bo korytarz zbytnio był nabity ciałami. I taniec ze szklanką śliwowicy na głowie w Prisztinie, gdy świeże wojenne rany chętnie zakrywano głośnymi toastami za życie, a każdy powód do celebracji przyciągał pół miasta. Wypisany ręcznie rachunek za ten wieczór miał metr długości. Pamiętam ciche popołudnie w starym delhijskim hotelu, miałam wodę i oblane słońce (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paulina Wilk - pisarka i publicystka, autorka książek "Lalki w ogniu. Opowieści z Indii", "Znaki szczególne" oraz serii bajek o misiu Kazimierzu i nowej opowieści "Pojutrze. O miastach przyszłości". Pisze dla "W drodze", "Przekroju" i "Polityki". Razem z Anną Król i zespołem Fundacji "Kultura nie boli" prowadzi Big Book Cafe i organizuje Big Book Festival. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

MAPA RATUNKOWA

PRZED ŚNIADANIEM

NOS JESZCZE NAD WODĄ

PRAWDOPODOBIEŃSTWO PRZYJAŹNI

WALIZKA Z PRZESZŁOŚCIĄ


komentarze



Facebook