Archwium > Numer 567 (11/2020) > Felietony > WŁOSKA PROGNOZA POGODY

WŁOSKA PROGNOZA POGODY

Paulina Wilk

Były ostatnie ciepłe dni, nie tylko astronomicznie. Znów miała ochłodzić się atmosfera społeczna. Wkrótce znów miały zacząć rosnąć liczby, wszyscy się spodziewali, że jesień będzie groźna. Zaryzykowałam więc, wsiadłam do samolotu. Żeby sobie przypomnieć po miesiącach niebycia tam, jak to jest – w świecie, w zagranicznym powietrzu, w aurze inności, zawsze dla mnie ciekawej, zawsze karmiącej.

Mundurowy sprawdził mi na lotnisku temperaturę, poza tym było jak zawsze, tylko bez kolejek. Kilka godzin później, w późnym popołudniowym słońcu, pod złotawo-błękitnym niebem Pizy wspinałam się po schodach Krzywej Wieży, trochę się dziwiąc, że jest naprawdę piękna, i głośno się śmiejąc, bo wejście na nią, na przekór ściągającej na boki grawitacji, nastręcza trudności, jakie pamiętam z wesołych miasteczek. Wystarczy zaburzyć równowagę, żeby pojawił się uśmiech i to radosne zdumienie: Ej, coś tu jest nie tak! Niewinność zabawy w zachwianie i przesunięcie środka ciężkości zaklęta jest w przekonaniu, że dziwaczność tego uczucia za chwilę minie. Wystarczy wdrapać się na samą górę, opierając o chłodne marmurowe ściany, by odzyskać pion i odetchnąć z ulgą. Widok na plac katedralny jest nagrodą – świat nie stanął na głowie, ma starannie dobrane proporcje i daje powody do zachwytu. Dyszę jeszcze przez chwilę, z błyszczącymi oczami. Dawno tego nie czułam: wdzięczności za życie w świecie, który jest także piękny.

Dużo jest teraz złych wiadomości. Dużo przypomnień, że rzeczywistość ma mroczne oblicza, których – jako przedstawiciele ludzkości – jeste (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paulina Wilk - pisarka i publicystka, autorka książek "Lalki w ogniu. Opowieści z Indii", "Znaki szczególne" oraz serii bajek o misiu Kazimierzu i nowej opowieści "Pojutrze. O miastach przyszłości". Pisze dla "W drodze", "Przekroju" i "Polityki". Razem z Anną Król i zespołem Fundacji "Kultura nie boli" prowadzi Big Book Cafe i organizuje Big Book Festival. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

MINUTY PRZED ŚWITEM

NIEWIDZIALNA NIĆ

MIĘDZY WALIZKAMI

PIĘCIU DOBRYCH LUDZI

SLALOM PRZEZ NIEDOCZAS


komentarze



Facebook