Archwium > Numer 567 (11/2020) > Felietony > LEWANDOWSCY FORTEPIANU

LEWANDOWSCY FORTEPIANU

Stefan Szczepłek

Gdyby życie toczyło się normalnie, spora część Polek i Polaków komentowałaby dziś wyniki XVIII Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego. Podobnie jak występy polskich sportowców na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Kibice sportowi żyją w czteroletnim rytmie olimpiad, a melomani w pięcioletnim cyklu konkursów chopinowskich. Chociaż chyba nie tylko oni. Każdy obywatel się ożywia, słysząc nazwisko Chopina, a nawet głusi na muzykę, słysząc dźwięki mazurków, nagle odzyskują słuch. I tak aż po trzecią część sonaty b-moll op. 35. Ci, dla których jest grana, już jej nie słyszą, bo to jest marsz żałobny. Za to zna go cały świat.

Chopin nas łączy i jest powodem narodowej dumy. Podobno inicjator konkursów, prof. Jerzy Żurawlew, zainspirował się pierwszym występem ekipy Polski na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu. Był 1924 rok, widok biało-czerwonej flagi wyciskał łzy. Po 123 latach zaborów niewiele było powodów i okazji do zaimponowania zagranicy. Żurawlew uznał, że konkurs chopinowski w stolicy Polski, na który zjadą pianiści z całego świata, to dobra okazja do promocji polskiej kultury. I tak było. Z czasem stał się jednym z najważniejszych konkursów pianistycznych. Wśród jego popularyzatorów znalazł się Jerzy Waldorff, który odgrywał taką rolę jak Bohdan Tomaszewski w sporcie. A od kiedy w sali Filharmonii Narodowej zainstalowano mikrofony Polskiego Radia i kamery Telewizji Polskiej, konkurs stał się wydarzeniem nie tylko muzycznym i kulturowym, ale i obyczajowym.

Był to rodzaj wyścigów chopinowskich, w których nie tyl (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Stefan Szczepłek - ur. 1949, dziennikarz sportowy i komentator. Pracował w "Sztandarze Młodych", tygodniku "Piłka Nożna", redakcji sportowej TVP oraz w "Życiu Warszawy". Od 1999 roku jest dziennikarzem redakcji sportowej "Rzeczpospolitej". Laureat Nagrody im. Dariusza Fikusa za rok 2007. Autor książek o historii futbolu m.in. "Moja historia futbolu"; "Deyna" oraz wydanych w ubiegłym roku wspomnień "Szkoła falenicka", za którą w marcu tego roku otrzymał nagrodę Warszawskiej Premiery Literackiej. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

SZELEST POŻÓŁKŁYCH KARTEK

DZWONEK PANA WOŹNEGO

ŻYCIE Z KALENDARZA

ZAPOMNIANY GEST GARRINCHY

LONDYN - SZTYNORT


komentarze



Facebook