SZACHOWY BOOM
Dla profesjonalnego szachisty gra bez szachownicy to rzecz normalna i częsta. Partie rozgrywane są bez względu na warunki i okoliczności, a kluczem do opanowania tej sztuki są pamięć i koncentracja. A także wiele rozegranych partii.

archiwum prywatne


Radosław Nawrot: Kobieta odnosząca sukcesy w szachach? Na myśl przychodzi Beth Harmon z serialu Gambit królowej, który zrobił wielką furorę w ostatnich tygodniach. Oglądała pani?

Klaudia Kulon: Oczywiście! Dla szachistów to obowiązkowa pozycja. Nie mogłam się od tego serialu oderwać. Obejrzałam jednym tchem.

Kiedy byłem dzieckiem, polska telewizja pokazywała poszczególne pojedynki meczu o mistrzostwo świata między Garrim Kasparowem i Anatolijem Karpowem. Zasiadałem z szachownicą i odtwarzałem ich posunięcia. Zresztą nie tylko ja, to było wówczas bardzo popularne. Teraz popularność szachów znów rośnie po serialu?

Rośnie. Widać różnicę w zainteresowaniu chociażby mediów, ale także na zajęciach szachowych. Przychodzi na nie znacznie więcej osób niż wcześniej. Coraz większą popularnością cieszą się wszelkie instruktaże, podręczniki, filmiki na YouTube. Wiele osób wraca do szachów po latach. Przypomnieli sobie, że kiedyś przecież grywali, i że było to miłe. Mamy boom na szachy.

Odnalazła pani w sobie trochę Beth Harmon?

Większość szachistek chyba tak o sobie myśli i każda z nas odnalazła coś z tej postaci. Beth Harmon walczy w serialu z facetami jak równy z równym. Niewiele szachistek na świecie było w stanie taką walkę podjąć, na myśl przychodzi zwłaszcza Judit Polgár, najlepsza szachistka na świecie1. Z mężczyznami gra się inaczej, trudniej, poza tym mężczyźni źle znoszą porażkę z kobietą.

Jak to – inaczej się gra? Potrafię sobie wyobrazić, że mężczyzna rzuca dalej oszczepem, biegnie szybciej na 100 metrów czy płynie kraulem, ale dlaczego miałby lepiej grać w szachy niż kobieta?

To trudne pytanie i chyba nie potrafię wytłumaczyć, dlaczego tak jest. Wystarczy spojrzeć na czołówkę rankingu światowego zwanego Elo2. W czołowej setce najlepszych jest tylko jedna kobieta, właśnie Judit Polgár3, to o czymś świadczy. Mówi się, że kobiety grają bardzo dynamicznie i emocjonalnie, w ich wykonaniu to bardziej szalone szachy.

Beth Harmon kładła się do łóżka i wtedy widziała figury na suficie. W ten sposób w swej głowie rozgrywała partie. Pani też je widzi?

Nie widzę ich – tak jak ona – poustawianych na suficie, ale rozstawiam w swojej wyobraźni szachownicę i wielokrotnie rozgrywam partie w głowie. Często także w łóżku, przed snem, zwłaszcza gdy danego dnia mam za sobą jakąś ważną partię. Analizuję, roztrząsam, mówię sobie: „Boże, co ty w tej sytuacji zagrałaś?”. Nie mogę wtedy zasnąć. Zatem te sceny do mnie przemawiają, bo sama jestem w stanie rozegrać partię w swojej głowie, od początku do końca.

Dla profesjonalnego szachisty gra bez szachownicy to nie problem?

Żaden. To zupełnie normalne i częste, wszyscy tak robimy.

Grywam w szachy, ale nie potrafiłbym rozegrać partii bez szachownicy. Jak mam się tego nauczyć?

Lata praktyki, po prostu. Trening czyni mistrza. Ja próbowałam od dziecka, jako ośmiolatka wyjeżdżałam na turnieje, często podróżowałam. Nie zawsze miałam możliwość rozłożenia szachownicy gdzieś w pociągu, więc nie było innego wyjścia. Zostawała głowa.

Szachy bez szachownicy są zatem praktyczne?

Bardzo. Tak rozgrywamy i analizujemy partie w różnych miejscach i okolicznościach. Na początku nie było to łatwe – dostawałam np. szachownicę bez figur, zaznaczałam je palcami. Z czasem ćwiczenie pamięci i koncentracji przyniosło oczekiwane skutki.

Beth Harmon mówi, że lubi szachy, bo potrafi je kontrolować.

Ja się w nich zakochałam od pierwszego wejrzenia. Kiedyś grałam figurami szachowymi w warcaby, aż tata pokazał mi tę nową grę. Urzekło mnie, że każda z figur jest inna, inaczej się porusza, to było takie ciekawe, różnorodne i pełne możliwości. Potem się okazało, że mam talent. Kontroli nad szachami jednak nie miałam chyba nigdy. Gdybym ją miała, pewnie bym zawsze wygrywała, a tak nie jest.

Ona twierdziła, że szachy to świat przewidywalny.

Rzeczywiście, sporo można przewidzieć, jednakże ja szachy kocham właśnie za to, że każda partia jest inna. Gram ponad 20 lat i wciąż jest wiele aspektów, w których mogę i chcę się doszkolić. Każda partia jest wyjątkowa, niepowtarzalna, pewnie dlatego nigdy mi się to nie znudzi.

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Klaudia Kulon - polska szachistka, reprezentantka Polski, uczestniczka Olimpiad Szachowych w 2014 i 2016 roku, kiedy to Polska zajęła historycznie wysokie, drugie miejsce. Od sześciu lat ma tytuł arcymistrzyni. Najwyższy ranking w dotychczasowej karierze osiągnęła 1 października 2016 roku, z wynikiem 2401 punktów zajmowała 62. miejsce na światowej liście FIDE, jednocześnie zajmując 4. miejsce wśród polskich szachistek. Mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

Radosław Nawrot - ur. 1973, studiował prawo na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, dziennikarz, autor wielu książek o tematyce sportowej. Mieszka w Poznaniu. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

DO SERCA PRZYTUL PSA

GULASZ, LECZO I BŰVÖS KOCKA

EEEEEE... TO TYLKO E-SPORT

CZY PAN MNIE SŁYSZY?

ŁOWCA MOTYLI


komentarze



Facebook