"Pastores"

Najgorszymi, najbardziej opornymi słuchaczami są księża – twierdzą rekolekcjoniści i tłumaczą to tym, że kapłani „niebezpiecznie przyzwyczajają się do treści związanych z Bogiem, liturgią, modlitwą, a tym samym jakby mimochodem i od niechcenia oswajają rzeczywistość, której oswoić się nie da, przynajmniej nie bez tragicznych w skutkach nieporozumień” (Stanisław Morgalla SJ, Ucho sługi).

Niejeden ksiądz (nie tylko zresztą ksiądz) zapomina, że aby dobrze mówić, trzeba najpierw dobrze słuchać. „Zostaliśmy wezwani do słuchania – czytamy w tekście ks. Andrzeja Draguły. – To słuchanie trzeba przyjąć w posłuszeństwie wiary”. Ksiądz Draguła pisze również o autorytecie. Autorytet urzędowy dziś musi być zastępowany przez autorytet osobowy, bo ludzie odrzucają wypowiedzi z wysokości ambony. Tymczasem wielu prezbiterów i biskupów wciąż uważa, że wystarczy wydać list czy wygłosić orędzie, by wierni w pokorze przyjęli przesłanie.

Psycholog Piotr Olaf Żylicz podejmuje z kolei problem dysfunkcyjnego wsłuchiwania się w siebie, któremu sprzyjają niektóre kierunki terapeutyczne wyrosłe z nurtu psychologii humanistycznej. „Podejścia te głoszą, że ludzka natura jest z gruntu dobra i konstruktywna społecznie. Zło jawi się przede wszystkim jako wynik frustrowania potrzeb. Społeczeństwo rozumiane całościowo, przez swoje struktury i różne regulacje, oraz inni ludzie są źródłem cierpień i niepotrzebnych, zaburzających ogranicze (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.

     


zobacz także

"Pastores"

Pastores

"Pastores"

"Pastores"

"Pełne zanurzenie" Marcina Jakimowicza


komentarze



Facebook