Niewidzialni katolicy

Bo Pan Bóg, kiedy karę na naród przepuszcza, odbiera naprzód rozum od obywateli. Adam Mickiewicz

Żyjemy w kraju, w którym 92% obywateli przyznaje się do chrześcijaństwa (w tym 89% – do katolicyzmu). Jesteśmy postrzegani jako naród katolicki. Teoretycznie przytłaczająca większość uprawnionych do głosowania obywateli to KATOLICY. Możemy tworzyć zdrowe, demokratyczne państwo, w którym pielęgnowane są wartości, dzięki którym będzie się ono rozwijać i kwitnąć. Jakże wielka to siła!

Jednak mamy pewien problem.

Jesteśmy jednocześnie krajem, który przez wiele lat w warunkach demokracji rządzony był przez lewicę, otwarcie deklarującą poparcie dla wartości sprzecznych z katolicką moralnością – dla zabijania dzieci nienarodzonych, uznawania związków homoseksualnych za równoważne małżeństwu itp. Żyjemy w kraju, w którym co trzecie małżeństwo kończy się rozwodem. W kraju zakochanym w demokracji zachodniej, która już w tej chwili przyrost naturalny zawdzięcza głównie kierującym się prawem szariatu muzułmańskim imigrantom, a sama wymiera. W kraju, w którym demokratycznie wybrani posłowie mają problemy z wpisaniem do konstytucji kilku prostych słów, podkreślających prawo każdego człowieka do życia od poczęcia do natur (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Bogna Białecka - psycholog, stały współpracownik "Przewodnika Katolickiego", żona, mama dwóch córeczek, mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Szczęście na skróty

Kochamy dzieci

Pajac w sutannie?

Niewolnica antykoncepcji

Płeć piękna, płeć słaba - mężczyzna


komentarze



Facebook