Archwium > Numer 361 (09/2003) > Felietony > Czego się boją misjonarze

Czego się boją misjonarze

Ostatnio na zlecenie pewnej międzynarodowej organizacji katolickiej przygotowywałem raport na temat stosunku Kościoła w Europie do mniejszości muzułmańskiej. Według różnych szacunków na naszym kontynencie żyje obecnie od 20 do 25 milionów wyznawców islamu. Przebywając w kilku krajach, w których żyje sporo mahometan, miałem okazję zorientować się, jak tamtejsze episkopaty ustosunkowują się do tego problemu; o ile w ogóle widzą one w tym problem.

W Niemczech okazało się, że episkopat w stosunkach z muzułmanami postawił na dialog, całkowicie rezygnując z misji. We Francji duchowny odpowiedzialny z ramienia tamtejszego episkopatu za kontakty z islamem przekonywał mnie, że nieważne, czy ktoś jest chrześcijaninem, żydem czy muzułmaninem, najważniejsze, by dawać ludziom radość. Podobnie rzecz się miała w innych krajach Europy.

Podczas swoich kilkumiesięcznych poszukiwań natrafiłem tylko na jedną wspólnotę katolicką, która prowadziła działalność ewangelizacyjną wśród mahometan – ze względów, o których poniżej, pominę jej nazwę i kraj pochodzenia.

Na początku rozmowy zakonnicy prowadzący ową wspólnotę opowiadali o swej działalności, której charakter miał być charytatywny. Gdy nabrali do mnie większego zaufania, zdradzili mi, że ich instytucja dzieli się na dwie części – pierwsza pomaga ludziom materialnie, druga duchowo. Pierwsza zajmuje się dobroczynnością, druga ewangelizacją – wśr&oa (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Grzegorz Górny - ur. 1969, redaktor naczelny kwartalnika "Fronda", publicysta i reportażysta, autor wielu artykułów, mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Drogi krzyżowe

Christiania czeka na chrystianizację

Historie czekają na historyków

Wybór ikony

Pocztówka z Granady


komentarze



Facebook