MÓJ MAGNIFICAT

Chciałam napisać o modliwie. Temat wydawał mi się tak bardzo aktualny właśnie dlatego, że dotyczy, i powinien dotyczyć, naszego codziennego życia.

Pełna dobrej chęci zabierałam się wielokrotnie do roboty pod wpływem tej całkiem trafnej na moje oko intuicji, a tu raptem totalna pustka i poczucie banalności wypełniającej moje własne słowa. Może nie jest to takie dziwne: na temat modlitwy lub tego, jak się modlić, napisano przecież całe potoki słów, niektóre bardzo mądre, inne trochę mniej, ale wszystkie odwołujące się prędzej czy później do osobistego doświadczenia autora.

Z dzieciństwa pamiętam modlitwę po angielsku, którą starannie wypowiadałam co wieczór, klęcząc przy łóżku:

 

„Gentle Jesus, meek and mild, look upon a little child. Pity my simplicity, suffer me to come to Thee”

 

(„Słodki Jezu, łagodny i pokorny, wejrzyj na małe dziecię. Zlituj się nad moją prostotą i pozwól do Ciebie przyjść”).

 

Słowa są fragmentem znacznie dłuższego hymnu napisanego przez Charlesa Wesleya, angielskiego teologa i duchownego, współtwórcy wraz z bratem, Johnem, ruchu metodystycznego.

Była to modlitwa totalnego zawierzenia się Komuś, kto jest kochający i bliski, modlitwa, która pozwoliła mi zasnąć w spokoju, w poczuciu całkowitego bezpieczeństwa.

Kiedy straciłam tę ufność? Gdy mój wewnętrzny, samolubny głos zaczął zagłuszać moją prostą, codzienną modlitwę.

Teoretycznie robiłam postępy: do tej dziecinnej dołączałam te najważniejsze: (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Tessa Capponi-Borawska - pochodzi z Florencji. Ukończyła studia historyczne na tamtejszym uniwersytecie. Do Polski przyjechała w 1983 roku. Przez wiele lat wykładała na Uniwersytecie Warszawskim. Autorka książek: "Dziennik toskański"; "Moja kuchnia pachnąca bazylią" oraz "Smak kwiatów pomarańczy. Rozmowy o kuchni i kulturze". Ma pięcioro dzieci i czworo wnucząt. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

OBŻARTY NIE JEST W STANIE DOBRZE MYŚLEĆ

SMAKOWANIE ŚWIĘTA

TAKIE ŻYCIE

MÓJ TYDZIEŃ Z BIBLIĄ (II)

NOTATKI O PAMIĘCI


komentarze



Facebook