BLIŻEJ, NIŻ SIĘ WYDAJE
Dz 10,34a.37-43 * Ps 118 * Kol 3,1-4 * J 20,1-9

Znana jest historia św. Antoniego Pustelnika, który po długim cierpieniu duchowym zapytał Boga z wyrzutem: „Gdzie byłeś w tym czasie, kiedy ja musiałem zmagać się z ciemnościami mojej duszy?”. Wtedy usłyszał odpowiedź: „Byłem bliżej ciebie, niż kiedykolwiek wcześniej”.

 W ten sposób możemy podsumować opowieść o uczniach idących do Emaus. Ich droga to trudna lekcja zmartwychwstania. Trudna, ponieważ wymaga ogromnej uwagi. Trudna, ponieważ nie jest łatwo być czujnym w chwili, kiedy znajdujemy się na życiowym zakręcie, kiedy wydaje się, że bezpowrotnie straciliśmy szansę na coś wartościowego i pięknego. Trudna to lekcja, ale niezwykle ważna. Historia tych dwóch uczniów uczy nas, że w chwilach największej frustracji i rozczarowania może się jeszcze bardzo wiele wydarzyć.

Problem uczniów polegał na tym, że dużo wiedzieli o Chrystusie, ale smutek odebrał im zdolność jasnego myślenia. Ich oczy były „na uwięzi”. Nawet wtedy, kiedy słuchali wyjaśnień nieznanego Wędrowca, nie potrafili wyjść poza zaklęty krąg cierpienia i nie mieli pojęcia, że już od jakiegoś czasu towarzyszy im Zmartwychwstały. Uratował ich drobny gest, zaproszenie Nieznajomego do domu. Ten gest okazał się przełomowy. Dlatego św. Grzegorz Wielki napisał: „To nie przypadek, że uczniowie nie rozpoznali Jezusa, kiedy słuchali Jego nauki. Rozpoznali Go dopiero wtedy, kiedy Jego naukę zaczęli wypełniać”. Wniosek jest bardzo prosty. Możesz wiele wiedzieć o Bogu, ale w chwili cierpienia to zbyt mało. Żeby odkryć Jego bliskość, trzeba zdobyć się na szaleństwo życia według prawa ewangelii, czyli zapomnieć o sobie. Tak, to prawdziwe szaleństwo, bo w takich momentach wszystko w tobie krzyczy, byś myślał tylko o sobie samym. Ale nauka Jezusa jest przedziwna. Im bardziej myślisz o innych, tym bardziej odkrywasz, na czym polega prawdziwe szczęście. To właśnie wtedy zaczynasz rozumieć, o co chodzi w zmartwychwstaniu. To właśnie wtedy dajesz Bogu szansę, by odkrył się przed tobą.

Jaki finał miałaby ta historia, gdyby uczniowie zignorowali Nieznajomego? Gdyby dalej użalali się nad sobą? Najlepszą odpowiedzią wydają się słowa św. Augustyna: „Boję się, że gdy Chrystus będzie przechodził obok mnie i ja Go nie zauważę, On może już nie wrócić”.


Szymon Popławski OP - ur. 1984, dominikanin, rekolekcjonista, mieszka w Łodzi. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Zagadka

ŚWIĘTO BLISKOŚCI

PODRÓŻ

KOREKTA

SZTUKA BYCIA NIEUŻYTECZNYM


komentarze



Facebook