I TUTAJ TEŻ MI DOBRZE
Pasterki odprawia cztery. Jak zacznie o ósmej wieczorem, to kończy o pierwszej w nocy.

Nie wywyższa się, z każdym porozmawia.

– Pomaga ludziom, bo u nas dużo biedy.

– Nie krzyczy w kościele.

– Nie politykuje.

– I stara się, żebyśmy nie żyli gorzej niż ludzie w mieście.

Tak mówią wierni z Róży Wielkiej koło Piły o swoim proboszczu.

– Ksiądz musi się wtopić w środowisko, do którego został posłany, a nie być ponad – uważa proboszcz.

Jemu trudno nie było – sam wyrósł wśród prostych ludzi. Chociaż parafii łatwej nie dostał.

Ale nie narzeka. Przykro mu tylko, kiedy słyszy dyskusje o tym, jak to księża w Polsce żyją ponad stan, rozbijają się drogimi samochodami i wikłają w afery. Naiwny nie jest: zdaje sobie sprawę, że i tacy są, ale przecież to wyjątki. On na plebanii jest sam, wszędzie musi zdążyć na czas, wszystko sam załatwić. Nawet gosposi nie ma. – Niech przyjadą i zobaczą, jak się żyje księdzu na wiejskiej parafii – mówi. – Ksiądz ma tak, jak mają ludzie, a u nas ludzi bogatych nie ma.

Komórka proboszcza

Kiedy ksiądz Andrzej Malczyński nastał cztery lata temu w parafii i chodził po kolędzie, w każdym domu zostawiał obrazek ze Świętą Rodziną. Na odwrocie wypisał godziny mszy i numer swojego telefonu komórkowego.

Numer komórki proboszcza znają odtąd wszyscy parafianie. Gdy nie może odebrać, zawsze oddzwania. – A po co ktoś ma z daleka na próżno do księdza przyjeżdżać? Cudzy czas trzeba szanować – powiada. Wie, co mówi: z najdalszego zakątka parafii do jego plebanii jest ponad dwanaście kilometrów. W jedną stronę.

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Stanisław Zasada - dziennikarz, reporter, absolwent Polskiej Szkoły Reportażu. Współpracuje m.in. z "Tygodnikiem Powszechnym" i "Gazetą Wyborczą". Jest autorem książek: "Duch '44 o kapelanach Powstania Warszawskiego" (WAM 2018), "Generał w habicie" o siostrze Małgorzacie Chmielewskiej i jej Wspólnocie Chleb Życia i "Wyznań księży alkoholików" (Znak). Mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Poderwały się gołębie

BEZ MARGINESU

DZIEWIĘĆ RAZY ŚMIERĆ

Przyzwyczaić się nie wolno

Pan Bóg mówi dużymi literami


komentarze



Facebook