Archwium > Numer 503 (07/2015) > Felietony > KILKA MIESIĘCY TEMU

KILKA MIESIĘCY TEMU

Za kilka dni miną cztery miesiące od rzezi w redakcji paryskiego tygodnika „Charlie Hebdo” i drugiej w koszernym paryskim supermarkecie. W chwili, w której ten felieton się ukaże, minie ich pięć. Prawie pół roku. Dość czasu, żeby o wszystkim zapomnieć i spokojnie powrócić do normalnych zajęć i normalnych w dzisiejszym świecie haseł: że mordować to oczywiście nieładnie, ale obrażać też nieładnie; że obrażanie prześladowanej i wszędzie dyskryminowanej mniejszości, jaką są muzułmanie, jest niedopuszczalne; że mordowanie ludzi, owszem, też jest niedopuszczalne, ale „islamofobia” jest jeszcze bardziej niedopuszczalna i trzeba ją tępić; że kochamy, oczywiście, wolność słowa, ale nie taką, która obraża; że kochać wolność słowa to nie znaczy chronić „mowę nienawiści” itp.

Tak też, sądząc po zachowaniu mediów, rządów i komentatorów wszelkiej maści, się stało. Pora więc, nie czekając na okrągłą ani żadną inną rocznicę i w obliczu mnożących się haseł o „tolerancji”, „szacunku” i „nieobrażaniu”, przypomnieć o rzezi w redakcji „Charlie Hebdo”, a zwłaszcza o rzezi w koszernym supermarkecie, która po niej nastąpiła i o której często się zapomina. Zapomina się o niej między innymi dlatego, że część opinii publicznej uwierzyła oświadczeniom różnych komentatorów – niektórzy z nich do tej pory tego nie zdementowali – jakoby rzeź w koszernym supermarkecie była rzeczą całkiem przypadkową i absolutnie nic nie miała wspólnego z atakiem na jakichkolwiek Żydów. Inni z kolei uważają, że nawet jeś (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Agnieszka Kołakowska - filozof, filolog klasyczny, publicystka. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

TRZY STATKI I DWA PUDEŁKA

DYSKRETNE UROKI STAROŚCI

W EUROPEJSKIM DOMU

DLACZEGO WIEPRZ? (III)

DLACZEGO WIEPRZ?


komentarze



Facebook