Archwium > Numer 549 (05/2019) > Orientacje > UWIĘZIENI W CZASIE

UWIĘZIENI W CZASIE
"Tranzyt"; reżyseria: Christian Petzold; występują: Franz Rogowski, Paula Beer, Godehard Giese, Lilien Batman, Maryam Zaree; Francja, Niemcy 2018 dystrybucja: Aurora Films

Paula Beer i Franz Rogowski w filmie Tranzyt / FOT. AURORA FILMS


Magdalena Wojtaś

We wstępie do książki Skarb w dłoni żebraka Romana Brandstaettera Jan Grzegorczyk wyjaśnia, jak to się stało, że św. Franciszek z Asyżu był nie tylko bohaterem wielu utworów pisarza, ale też zawładnął jego życiem i myśleniem. „Uczestniczył w jego kłopotach i radościach. I było to obcowanie niesłychanie realne” – podkreśla. „Semickie postrzeganie rzeczywistości – pisze Grzegorczyk – które nie dzieli Historii na przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, lecz pojmuje ją jako dziejące się Teraz, pozwalało Brandstaetterowi sprowadzić Biedaczynę w XX wiek. Pozwalało mu również zobaczyć go wśród apostołów wędrujących z Jezusem po Galilei dwa tysiące lat temu”. Ta zdolność pojmowania czasu nie w sensie linearnym, ale jako nakładających się na siebie płaszczyzn, jest niezwykle poruszająca. To świadomość, że w miejscu, w którym się znajdujemy, ktoś kiedyś żył innym życiem. Że w domu, w którym mieszkamy, ktoś inny kiedyś mieszkał, kochał, może umarł. Że w tym samym miejscu ktoś będzie żył za sto lat. Albo że tego miejsca w ogóle już nie będzie. Taki sposób postrzegania rzeczywistości pozwala spojrzeć na temat czasu z zupełnie innej perspektywy. Trudno o nim nie pomyśleć, oglądając najnowszy film Christiana Petzolda Tranzyt oparty na powieści Anny Seghers o tym samym tytule.

Duchy przeszłości

Georg ucieka z okupowanego przez nazistów Paryża do Marsylii. Przed wyjazdem ma jeszcze dostarczyć pisarzowi Weidlowi dwie koperty. Kiedy jednak dociera do jego hotelu, okazuje się, że Weidel popełnił samobójstwo, zostawiając po sobie tylko dokumenty i maszynopis ostatniego dzieła. Georg postanawia przekazać je żonie pisarza lub oddać w konsulacie. Niespodziewanie jednak zostaje uznany w urzędzie za zmarłego twórcę. Dzięki przybraniu fikcyjnej tożsamości ma szansę uciec do Meksyku i rozpocząć nowe życie. W oczekiwaniu na wypłynięcie statku załatwia formalności niezbędne do tranzytu, a także nawiązuje relacje z ludźmi dzielącymi jego los. Spotyka też tajemniczą kobietę, pojawiającą się w najróżniejszych miejscach, która rozgląda się uważnie dokoła, jakby kogoś szukała. Okazuje się, że ta kobieta, Marie, to żona Wei-
dla, która zostawiła pisarza, uciekając przed nazistami, a teraz czeka na niego z nadzieją, że przybędzie wreszcie do Marsylii i wybaczy jej rozstanie.

Fabuła, jakich wiele. Nawet przybranie obcej tożsamości wydaje się znajome w przypadku Petzolda, który uwielbia ten motyw, co widać chociażby w jego poprzednim filmie Feniks. Byłaby to zwykła historia z potencjałem, gdyby nie jeden dość istotny szczegół. Akcja nie dzieje się w realiach znanych z drugiej wojny światowej, ale współcześnie. Uciekający przed prześladowaniami ludzie szukają tymczasowego schronienia w mieście zamieszkanym już przez mniejszości etniczne, w murach zamalowanych graffiti, wśród ludzi ubranych w charakterystyczne dla czasów współczesnych stroje. Jednocześnie Petzold znalazł miejsca, w których obecna Marsylia przypomina jednak o swojej przeszłości: małe pokoiki hotelowe albo bistro ze stołami przykrytymi obrusami w kratę. Gdy bohater wchodzi do konsulatu, nie widać nigdzie elektronicznego sprzętu, na biurku konsula nie świeci się najnowszy model komputera z jabłkiem na obudowie. Ale po ulicach jeżdżą już całkiem nowoczesne auta, a w jednej ze scen bohater pojawia się na kamerach monitoringu. Zabieg pomieszania czasów sprawia, że fabuła nabiera zupełnie nowego wymiaru.

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Magdalena Wojtaś - absolwentka filologii polskiej i germańskiej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza. Mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

RECEPTA NA DOBRE ŻYCIE

ARCHIPELAG ZWANY POLSKĄ

POLSKA RZECZPOSPOLITA LUKSUSU

W CIENIU KONFLIKTU

PRZYJEMNOŚĆ JAZDY


komentarze



Facebook