Archwium > Numer 432 (08/2009) > Uzależnienia - rozgrzeszać czy leczyć > Czy uzależniony może być wartościową osobą?

Czy uzależniony może być wartościową osobą?
Jola wielokrotnie słyszała od swoich synów: "Mamo, w tym domu jesteś zerem". Podczas domowych kłótni potrafili jej wykrzyczeć, że lepiej byłoby, gdyby umarła. W oczach domowników nie przedstawia żadnej wartości. Sama o sobie woli mówić: "Jestem nieuleczalnie chora".

Zamieszczenie niniejszego artykułu w katolickim miesięczniku sprawia, że tytułowe pytanie można zaklasyfikować do gatunku pytań retorycznych albo, co gorsza, źle sformułowanych, bo przecież każdy z nas jest dzieckiem Bożym stworzonym na Jego obraz i podobieństwo. Z tego faktu wypływa prawda o niepodważalnej ludzkiej godności.

Rzeczywiście w świetle nauki Kościoła odpowiedź na tak postawione pytanie jest prosta i jednoznaczna. Jednak w prozie życia nie jest to już takie oczywiste, zwłaszcza w rodzinach, których ten problem dotyka. Wystarczy zresztą prześledzić swoje myślenie na temat ludzi uzależnionych i skonfrontować się z uczuciami, jakie wywołują w nas tego rodzaju przypadki. Bez większego angażowania naszej wyobraźni i bez ryzyka popełnienia błędu możemy powiedzieć, że w tej kwestii trudno będzie o pozytywne opinie i przyjemne emocje.

Poczucie wartości

Poczucie wartości tworzy się w dzieciństwie na podstawie przekazów od rodziców i opiekunów. Jeżeli adekwatnie wzmacniają oni zasoby dziecka, wtedy rodzi się przekonanie – „jestem OK”. Jestem OK, nawet jeśli czasami czegoś nie potrafię, jeśli popełniam błędy i nie wyciągam z nich żadnych konstruktywnych wniosków.

Jeżeli natomiast w tej fazie rozwoju dorośli poniżają dziecko, zawstydzają je, ośmieszają, przyłapują na błędach i je nagłaśniają lub w niezdrowy sposób idealizują, wtedy powstaje przekonanie – „nie jestem OK”. Przykładem m (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Zbigniew Budyn TCHr - ur. 1962, wyświęcony 1989, kapłan Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej, pracuje w parafii we Władysławowie, jest absolwentem Małopolskiego Ośrodka Szkolenia Terapeutów Uzależnień, pracuje w Ośrodku Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Wejherowie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

SZCZĘŚLIWY LEŃ

Niech Pani jedzie do Sarowa

SIEDEM ŚWIĄT W TYGODNIU

Rumba

Sól i światło


komentarze



Facebook